Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [100]  PRZYJAC. [99]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Mijagi
Pamiętnik internetowy
Z pamiętnika "młodego" biegacza

Wojciech Krajewski
Urodzony: 1974-02-15
Miejsce zamieszkania: Piła
357 / 427


2012-09-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Zamienił Wojtek ... (czytano: 370 razy)

 

Zamienił stryjek siekierkę na kijek, a w moim przypadku buty na aparat fotograficzny. Nie wystartowałem w 22 Półmaratonie Philipsa, bo… nie pasował mi termin, bo to był mój naiwny protest przeciw ubiegłorocznym sporym niedociągnięciom ze strony organizatora, bo… eh, nieważne z jakiego powodu nie wystartowałem „u siebie”. Nie biegłem, co nie znaczy, że mnie nie było pośród startujących. Nie mogło mnie zabraknąć, bo biegi mają swój klimat. Tym razem jednak postanowiłem zrobić trochę fotek startującym. Sam zawsze szukam zdjęć po każdym swoim starcie, to czemu nie dać trochę radości innym, tym bardziej, że startowało wielu znajomych. Z moim olimpusem pojawiłem w „sali odpraw” już w sobotę wieczorem. Startujących wielu nie było, więc odbiór pakietów startowych szedł błyskawicznie. Prym wiedli 4unowcy w swoich zielonych bluzach. No cóż, miejscowi. Trochę porozmawialiśmy, pożartowaliśmy. Udało mi się zrobić trochę fotek. Swoje niedzielne „łowy” zacząłem gdzieś koło 10:00. Od razu … zonk. Zabrakło zasilania, bo baterie wyczerpały się. Na szczęście kiosk był otwarty i mogłem załadować cztery paluszki i ruszyć „w tany”. Od razu złapałem Sikora, który przygotowywał Jędrzeja do pierwszego poważnego startu. To była iście profesjonalna rozgrzewka. Nic jednak dziwnego, bo w końcu Jacek ma lata praktyki. I kolejni znajomi, choćby Kaśka, która przygotowywała się do walki o następne trofea. Okazało się, że została najlepszą pilanką z bardzo dobrym nowym rekordem życiowym. No, nasza Ania będzie musiała się dużo nagimnastykować, żeby z Kasią powalczyć. Już czekam na ich pojedynek za rok. Potem Krzysiek, który przeżywał stres związany ze swoim półmaratońskim debiutem. Jedyny przedstawiciel pilskiego Mechanika. Za rok będzie nas ponownie więcej. Rafał w swoich nowych asicsach, dla którego był to start przygotowawczy do warszawskiego maratonu. Plutek, który wrócił na biegowe ścieżki. I wielu wielu innych. Wpadłem w trans. Fotka za fotką. To była fajna zabawa z aparatem w ręku i okazja do porozmawiania z biegaczami. Robienie zdjęć przeplatało się z pozdrowieniami i z każdym kółkiem udzielały mi się emocje, które sięgały zenitu, kiedy startujący zbliżali się do mety. Często zamiast robić kolejną fotkę kibicowałem, bo była szansa na życiówkę, na jeszcze lepsze miejsce. W sumie to było podobne przeżycie, jakbym sam pobiegł w zawodach. I tylko jednego mi szkoda… pięknego medalu z Panem Skarżyńskim. A wieczorkiem trzeba było zdjęcia przygotować i wrzucić na stronkę Maratonów. Nie wiedziałem, że wyszło ich aż tak dużo – 600 sztuk. Mam nadzieję, że przyniosą trochę radości tym, którzy walczyli na nowej szybkiej trasie 22 Półmaratonu Philipsa w pięknym mieście księdza Staszica. A za rok … chyba sobie pobiegnę.

http://picasaweb.google.com/103024192271666911992/PoMaratonPhilipsa201202?authkey=Gv1sRgCKak2fqJpv_fZQ

A na zdjęciu Krzysiek, jedynak z pilskiego Mechanika, przed swoim półmaratońskim debiutem

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


żiżi (2012-09-12,09:19): Kiedyś sobie powiedziałam,że gdy już nie będę mogła biegać(oby to nigdy nie nastapiło)to wezmę aparat w ręce i będe fotografować biegaczy,by tak naprawdę być nadal w "tym".Co do samej Piły-ach słyszałam,że nic się nie nauczyli...
Mijagi (2012-09-12,10:31): Dlatego protestowałem, Żiżi i nie pobiegłem. W sobotę potuptam w Gnieźnie.







 Ostatnio zalogowani
Bystry1983
17:27
lukas1906
17:03
JACEK W.
16:57
Leonidas1974
16:52
sopel
16:52
eldorox
16:51
Tathagata
16:51
gol
16:47
marcoair
16:38
JPC_XSTeam
16:34
Roger vel żenszeń
16:19
gora1509
15:54
kolor70
15:50
Wojciech
15:38
biegacz54
15:23
szakaluch
14:57
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |