2011-05-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Santo Subito! (czytano: 554 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.limanowa.in/dziennikarstwo-obywatelskie,4137.html

„Santo Subito” – tymi słowami („Święty Natychmiast”) tak pierwsi chrześcijanie wyrażali swoje przekonanie o świętości zmarłej osoby.
Vox populi, vox Dei (łac. „głos ludu (to) głos Boga”)
Zgodnie z tą sentencją, jednomyślna zgoda ludu jest znakiem bożej woli. Okrzyki tysięcy wiernych i napisy na flagach „Santo Subito” na placu św. Piotra w Rzymie podczas pogrzebu Jana Pawła II w 2005 roku, świadczyły o tym, że taki jest głos ludu. Benedykt XVI wybrał jednak ścieżkę normalnego procesu beatyfikacyjnego.
Był to jednak proces bardzo przyspieszony. Benedykt XVI odstąpił od procedury, która mówi, że proces beatyfikacyjny można wszcząć po 5 latach od śmierci. Zatem, beatyfikacja Jana Pawła II zaledwie sześć lat po jego śmierci jest wydarzeniem nadzwyczajnym. Od ponad tysiąca lat żaden papież nie wyniósł na ołtarze swojego bezpośredniego poprzednika.
Duch Święty
Pięć lat temu dziwiłem się dlaczego papież Benedykt XVI nie chciał posłuchać członków Kościoła, żeby Jan Paweł II został świętym "natychmiast". Teraz widzę, po moich siostrzenicach, które nie znały jeszcze wtedy Jana Pawła II, bo miały zaledwie kilka lat jak zmarł – a teraz jedna z nich idzie za tydzień do I-szej Komunii św. i dzięki temu, że ta beatyfikacja naszego wielkiego Rodaka jest po 6 latach, a nie „natychmiast”, również i ona ma szansę mieć coś „wspólnego” z Janem Pawłem II, mieć piękne wspomnienia i przeżycia związane z polskim Papieżem, który kochał dzieci i młodzież. Ma szansę zainteresować się "na żywo" Jego osobą i opowiadać kiedyś o tym w przyszłości następnym pokoleniom.
W Kościele działa Duch Święty i trzeba nam wierzyć, że On wie lepiej, kiedy Jan Paweł II ma zostać kanonizowanym...
Pokolenie JP2
Czuję się wielkim szczęściarzem, że żyłem w czasach Jego pontyfikatu i mogłem na własne oczy Go zobaczyć i uczestniczyć w kilku mszach świętych, gdy przyjeżdżał do Polski.
"Szukałem was, a wy przyszliście do mnie, i za to wam dziękuje" - to ostatnie, a zarazem najbardziej wymowne słowa za życia jakie wypowiedział błogosławiony Jan Paweł II.
Młodzi pokochali osobę Jana Pawła II. Dlaczego? - jedna z gazet napisała, że cyt. „Tylko młodzi ludzie na kilometr wyczuwają, czy ktoś, kto przed nimi stoi jest tylko akwizytorem jakiejś ideologii, czy autentycznym świadkiem wiary”. Stał się On autorytetem, przewodnikiem, osobą która jak nikt dotąd potrafiła w prosty, czasami żartobliwy sposób, dotrzeć do młodego pokolenia.
Zawsze nas szukał... wychodził nam naprzeciw, pielgrzymował do krajów i miast, w których żyliśmy. Zapraszał na "Światowe Dni Młodzieży". Chciał spotkać się z każdym. A w „Liście do Młodych” pisał: „Do Was, Młodych, należy przyszłość, tak jak należała ona niegdyś do pokolenia dorosłych — a z kolei wraz z nimi stała się teraźniejszością. Za tę teraźniejszość, za jej wieloraki kształt i profil, dorośli przede wszystkim są odpowiedzialni. Do Was należy odpowiedzialność za to, co kiedyś stanie się teraźniejszością wraz z Wami, a obecnie jest jeszcze przyszłością”.
Miesiąc „Maryjny” i „Papieski”
Dzisiaj, czyli w dniu 1 maja 2011, nasz Rodak wstępuje w grono błogosławionych. Wyznaczenie beatyfikacji Jana Pawła II na dzień 1 maja ma szczególny wymiar i znaczenie. Ta data ma dla Polski niesamowitą wymowę religijno-narodową. Przede wszystkim, zaznaczając wymiar religijny – Błogosławiony Jan Paweł II zmarł w wigilię Święta Miłosierdzia Bożego i jego beatyfikacja ma miejsce również w święto Miłosierdzia Bożego (dzisiaj). Jan Paweł II ustanowił przecież Niedzielę Bożego Miłosierdzia, w to święto kanonizował także siostrę Faustynę Kowalską. Wiadomo, że 1 Maja kojarzył nam się kiedyś bardzo źle przez cały okres komunistyczny; z tak zwanymi „pochodami 1-majowymi”, którym towarzyszyła bogata oprawa „propagandowa” przywódców komunistycznych. Od dzisiaj dzień 1 Maja ma dla Polski i dla Polaków już inny „wymiar”: wymiar patriotyczno-duchowy.
Dawniej na Rynku w Limanowej były flagi biało-czerwone i... czerwone. Od dzisiaj to się zmieniło, jest bardziej "majowo". Na tym samym stojaku na flagi, trzepoczą flagi biało-czerwone i żółto-białe. Gdy nastanie miesiąc maj, miesiąc przecież „Maryjny”, możemy z dumą wywiesić flagi biało-czerwone i żółto-białe przed naszymi domami i świętować po kolei: 1 Maja - dzień beatyfikacji Jana Pawła II (oraz wspomnienie św. Józefa Robotnika), 2 Maja - dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, i wreszcie dzień Konstytucji 3 Maja i Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski.
Boże Miłosierdzie
„Ta tajemnica o Bożym miłosierdziu jest związana z całym życiem Ojca Świętego i tu w Polsce i w czasie jego całego pontyfikatu” – podkreśla Metropolita Krakowski ks. kard. Stanisław Dziwisz.
„W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św. dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar...” (Dz. 699)
Papież Benedykt XVI właśnie ogłosił, że Jan Paweł II został beatyfikowanym w Święto Miłosierdzia Bożego.
Święto Miłosierdzia Bożego już na zawsze będzie wiązało się z „iskrą”, która wyszła z Polski, z promieniami Bożego Miłosierdzia, które "wytrysnęły na cały świat". Papież Jan Paweł II pod koniec swojego pontyfikatu w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach zawierzył cały świat Bożemu Miłosierdziu.
Błogosławiony Jan Paweł II
Ten znakomity Syn naszego narodu pomógł i pomaga wielu ludziom na świecie w otwarciu się na inne narody, w poszanowaniu innych, w umocnieniu wiary i odwadze głoszenia Ewangelii. Dziedzictwo Jana Pawła II to dziedzictwo nas, Polaków, oraz Polski i o Polsce.
Benedykt XVI na koniec mszy beatyfikacyjnej powiedział po polsku: „Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn Narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię. Jednym słowem: pomógł nam nie lękać się prawdy, gdyż prawda jest gwarancją wolności”.
Wspomnienie liturgiczne błogosławionego Jana Pawła II Kościół będzie obchodził 22 października - czyli w dzień inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II.
Być może... za jakieś 100 lub 200 lat, gdy pamięć o większości z nas zaginie, a Jan Paweł II będzie nadal w sercach ludzi, będzie potrzebny zwłaszcza nam, Polakom, naszym przyszłym pokoleniom – potrzebny do ponownego duchowego i wolnościowego zrywu, do ponownego odrodzenia Polski i gorących serc Polaków... zostanie kanonizowany.
Historia losów naszej Ojczyzny wiąże się ze wzlotami i upadkami, wiąże się z wielkim świętymi – właśnie na "trudne czasy"... i kiedy ten Święty na trudne czasy będzie nam potrzebny, zdecyduje o tym nie człowiek, lecz Bóg.
Ufamy, że jeszcze nie jeden raz, nasz Rodak – „święty” już za życia – będzie pomocą nam i natchnieniem dla przyszłych pokoleń Polaków i chrześcijan na świecie.
"Otwórzmy nasze serca na oścież i nie lękajmy się" - te słowa zawsze będą mieć moc łamania najtwardszych murów i granic.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |