2011-04-13
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Mój duch na Krzyżu Limanowskim (czytano: 535 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: http://www.limanowa.in/blog,66,515.html

"Mój duch na Krzyżu Limanowskim"
W środku mroźnej i nużącej zimy na obczyźnie
Tysiące kilometrów od bliskiej mojemu sercu Ojczyzny
Usiłuję wyobrazić sobie, że jest lato w Polsce
Że słońce oświeca swoją jasną tarczą „pogodę” ducha
A także ten bezchmurny, z lekkim wiatrem dzionek
I ptaszki śpiewają koncert ze wszystkich stron
Wybieram się naturalnie na pieszą wędrówkę w górę
Zabierając ze sobą mały tobołek z piciem i jedzeniem
Wychodzę z domu w tę cudowną pogodę
Idąc coraz wyżej, na szczyt „Miejskiej Góry”
Podziwiam po drodze malownicze piękno natury
Wyłaniające się zza drzew góry Beskidu Wyspowego
Gdy siadam na łące, pełnej kolorowych kwiatów
Obejmuję wzrokiem zacisze Limanowszczyzny
Zachwycam się jej widokiem, spokojem i szumem drzew
Po krótkim odpoczynku, wchodzę do gęstego lasu
Mijam starą kapliczkę, usypaną kamieniami „grzeszników”
I ławkę, na której zaczerpują tchu zmęczeni turyści
Nie zatrzymując się, prowadzę swoje kroki w stronę Krzyża
Który w nocy wszystkim świeci, a w dzień blasku dodaje
Upamiętniając dwu-tysiąclecie Chrześcijaństwa
Dochodzę do niego z lekką zadyszką i z wielkim zachwytem
Wychodzę na taras widokowy okalający Monument
Który zdaje się czuwać nad Mieszkańcami majestatycznej góry
Opierając się o poręcz, stoję tam... miesiącami w moich myślach
A serce przyśpiesza z zachwytu na ten wielobarwny krajobraz
Rozproszonych domków pod szczytami "wysp" i kamiennej Bazyliki
Odnoszę wrażenie, że chcę zostać tutaj dłużej, do następnego razu
Do dnia, kiedy wrócę do domu z dalekiego kraju i przyjdę znowu
Zanosząc światełko zadumy i radości, by spotkać tu - mojego ducha
Autor: Tusik
Chicago, USA, 22.01.2000 r.
(Dla tych, którzy utracili swojego ducha wyobraźni i tęsknoty za Ojczyzną)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |