Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [51]  PRZYJAC. [27]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
tygrisos
Pamiętnik internetowy
Cel - triathlon

John Bravo
Urodzony: 1984-05-12
Miejsce zamieszkania: Poznań
7 / 83


2009-07-20

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Zielonka (czytano: 379 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://picasaweb.google.pl/Aqualani/HotelZielonkaIOtoczenie#

 

Wczoraj miałem bardzo fajny i przyjemny dzień :) Przede wszystkim wyspałem się za wszystkie czasy, później zjedliśmy pyszne śniadanie i przed 10 wyjechaliśmy już w kierunku Zielonki. Tam zaplanowałem sobie trening, niemniej jednak miałem jeszcze dwie rzeczy do załatwienia, przy okazji - w tamtych stronach. Pierwsza, to kupić groch niełuskany, którego w Poznaniu nie mogę nigdzie dostać. Widziałem go ostatnio w sklepie w Murowanej Goślinie, czyli po drodze. Okazało się, że w niedziele sklep jest zamknięty. Szkoda, nie ma nic lepszego na zmęczone, czy adaptujące się do wysiłku stawy, niż groch. Oczywiście, ten niełuskany.
Druga sprawa, to miałem zamówione jajka u Pani Mirki - która mieszka tuż przed wjazdem w lasy. Nie jadłem lepszych jajek niż od niej a do tego mam gwarancje, że są to zdrowe i pożywne jajka od kur chodzących luzem po podwórku. W Murowanej zamiast grochu kupiliśmy sobie ... po pączku z dżemem + ja - garść winogron, żeby mieć co zjeść po treningu.
Zielonka - to Puszcza Zielonka, czyli spore obszary leśne na północny wschód od Poznania. Ale w samym sercu puszczy jest także miejscowość o nazwie Zielonka z bardzo fajnym ośrodkiem dydaktyczno-rozwojowym, w którym można wynająć pokój z internetem i łazienka w środku. Jeździmy tam raz na jakiś czas na weekend ze względu na ciszę, spokój, czyste powietrze i piękne okolice. Choćby samo arboretum w bezpośrednim sąsiedztwie jest zachwycające, w sumie o każdej porze roku. Teraz jednak jechaliśmy tylko na chwile. Ośrodek zamknięty na głucho, ale my jako starzy bywalcy wiemy jak wejść "kuchennymi drzwiami" ;) W środku mogę się spokojnie przebrać, zjadamy po naszym pączku, popijamy czekoladą z automatu, po czym ja idę pobiegać a Donia rozkłada się przyjemnie w środku i zagłębia w lekturze. Joe Vitale: "Zero ograniczeń..." - wspaniała książka. Bardzo lubię tego autora a w tej książce wspina się na wyżyny swoich umiejętności literackich i każdych innych. Pisze on coś w rodzaju poradników rozwoju osobistego, jednak ma tę przewagę nad innymi, że to wszystko o czym pisze sprawdził w praktyce i jest bezsprzecznie człowiekiem sukcesu oraz multimilionerem. A przy tym pisze z serca, prosto i zrozumiale. Tutaj opisuje jedną z hawajskich technik uzdrawiania swojego życia o egzotycznie brzmiącej nazwie: ho'oponopono.
Idę biegać, jest chłodno, pada lekko deszcz, ale droga w lesie całkiem dobra jak na takie warunki. Chciałem pobiec czerwonym szlakiem, ale miejscami jest on porośnięty trawą i miałbym zupełnie mokre nogi. Trudno mi jest się przyzwyczaić do przemakalnych butów, ale cóż - każda dziedzina ma swoje prawa :) Pobiegłem więc inną drogą, wybiegłem na asfalt prowadzący do Dąbrówki Kościelnej i za kościołem skręciłem znów na leśną drogę prowadzącą do Niedźwiedzin. Przebiegając przez Dąbrówkę pomyślałem przez chwilę, jak bardzo chciałbym mieszkać na wsi..., jak tu cicho i spokojnie. Żadnych samochodów, zgiełku miejskiego itd. Ale nic, prędzej czy później to zrealizuje. Przed Nieźwiedzinami zawróciłem i pobiegłem z powrotem do Zielonki. Biegło mi się wspaniale: lekko i przyjemnie. Tempo mógłbym określić na jakieś 5 min na km, ale jak to ja, w drodze powrotnej pokonałem ten sam odcinek dużo szybciej, zachowując się jak koń, który poczuł siano :D Niemniej, nie mogłem sobie odmówić przyśpieszenia, gdyż zbyt fajnie mi się biegło bez zupełnie żadnej zadyszki i śladów zmęczenia. Przeleciałem jakieś 15 km i bardzo bym sobie życzył takiej świeżości, jak wczoraj - podczas maratonu. Całego oczywiście, a nie pierwszych 15 km :P
A wieczorem poszliśmy do kina na "Wrogów publicznych" - film taki sobie - natomiast przyjemnie było się rozerwać. Po filmie spacer 5 km nad Wartą dla rozruszania stawów i dzień ogólnie można zaliczyć do fajnych, przyjemnych i relaksujących.

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
Andrea
01:45
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |