2009-03-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Maniacka? (czytano: 166 razy)

Od niedzieli noszę się już z chęci± napisania o Maniackiej Sobocie. Niewiele brakowało, a by¶my nie pojechali do Poznania, a miał to być nasz taki "randkowy" wyjazd. W czwartek dowiedziałam się o chorobie Taty. A więc szpital, stres ogromny, czekanie i diagnza - przerażaj±ca. Czekanie na decyzję o operacji. Pocz±tkowo oczywi¶cie nie jedziemy, ale Tata poczuł się lepiej, mimo że zagrożenie wcale nie minęło. Mój Tata jest wojownikiem, największym optymist± jakiego znam. W sobotę miała startować cała nasza rodzina - my w Maniackej, a Dzieci w Top Crossie.Postanowili¶my więc ucieszyć Tatę medalami. I tak się stało. Szczególnie ucieszyła wnuczka Marysia, która zajęła II miejsce. Wnuczek też nie najgorzej -IV. Wszyscy umordowani, ale szczę¶liwi. Dziadek dumny.
Pojechali¶my do Poznania. Czułam się fatalnie - psychicznie i fizycznie. Postanowiłam na te kilka godzin zupełnie wył±czyć zamartwianie się, aby nie zwariować. Jak już stanęli¶my w tłumie startuj±cych poczułam się lepiej, ale to mi nie pomogło pobiec jak chciałam. Cał± trasę walczyłam ze sob±. Jak zwykle po 5 km poczułam przypływ sił, ale niestety na krótko. Przez chwilę biegłam za "Boratem" i to mi poprawiło nastrój. Rozkładałam siły tak,aby na koniec przyspieszyć. Nie udało się. Na ostatnim kilometrze złapała mnie koszmarna kolka, jak nigdy i nici z finiszu. Ale dobiegłam. Medali dla mnie starczyło. na mecie czekał juz Małżonek P. który też pierwszy raz biegł ten dystans. Chyba szczę¶liwy. Liczył na mniej niż 50min, a tu 50,01. ¦miał się z tej końcówki. On najbardziej po zawodach uwielbia ... prysznic. Dobrze mu poszło, a przecież prawie wcale nie trenuje...
Gdy przeczytałam dokładnie tekst na medalu już wiedziałam, że dobrze zrobiłam. Wcze¶niej miałam wyrzuty, że Tata w szpitalu, a my się zabawiamy... Jednak trzeba mieć marzenia. Cieszę się, że udało mi się wszystko pogodzić. Ten bieg dał mi siłę na dalsz± walkę. No i jestem dumna z mojej rodziny - drużyny
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu cicho (2009-03-20,18:36): Tata gorzej by się czuł jak by¶cie nie pojechali, cał± winę przypisał by sobie,brawo za odwagę. Renia (2009-03-20,22:10): Zrobiła¶ dla Taty najlepsze, co mogła¶. To mu doda sił... Marysieńka (2009-04-30,21:58): .... No i jestem dumna z mojej rodziny - drużyny.....masz powody by być dumn±:)))
|