2008-03-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Dylematy przed warszawskie (czytano: 205 razy)

Wczoraj zrobiłem pierwszy mocniejszy trening po Bochnii.
Poleciałem bc2 -10 km. Po pierwszym kilometrze na stoperze 4:20 na km. Za szybko!!Spu¶ciłem więc troche z tonu i resztę dystansu pokonałem w granicach 4:30-4:40. Na koniec ¶rednie tempo wyszło 4:33.
Mocno jednak odczułem w ko¶ciach wczorajszy bieg ci±gły . Biegło się mi ciężko i nieprzyjemnie. A przecież bywało już wielokrotnie że kończyłem II zakres z podobn± ¶redni± na km ale w owiele lepszym samopoczuciu.
Nie rokuje to dobrze przed połówk± warszawsk± któr± mam biec za 18 dni.
Na jesieni planowałem pobiec j± poniżej 1:30. Ale na dzień dzisiejszy za cienki Bolek jestem aby sie z tym wynikiem mierzyć. Na razie to jest kosmos dla mnie i moich nóg. Ostatnio zweryfikowałem swoje plany na 1:35.
A po wczorajszym treningu to sam juz nie wiem czy mnie na to stać. Przecież musiałbym pobiec ponad 21 km szybszym tempem od tego z wczoraj. Brrrr. Tylko nie to:)
Na dzień dzisiejszy to dla mnie raczej niewykonalne.
Mam tylko nadzieje że przez te kilkanascie dni co¶ jednak się zmieni i szybko¶c oraz ¶wieżo¶c się poprawi. Na tyle przynajmniej by chęć walki o ten wynik wróciła.
W końcu fajnie by było wspólnie z forumowym Elkanahem polecieć w Wawie na ten wynik.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |