2008-02-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| WIOSNA (czytano: 185 razy)

Pierwszy wiosenny trening tego roku zaliczony. Ciepełko że hej.Jak wychodziłem ,na termometrze zaokiennym słupek rtęci wskazywał 14 stopni.Miodzio....Pobiegłem więc w samej bluzie a i tak były momenty że lekko się gotowałem po drodze. Szczególnie wtedy kiedy wiatr ustawał. Natychmiast wtedy robiło o parę stopni cieplej.Słoneczko ¶wieciło , ptaszki ¶piewały , pozimowy ¶rednio urokliwy syf w okolicznych rowach tototalnie odsłonięty .Ale co tam .Najważniejsze że to wszystko ewidentnie znamionuje fakt że wiosna tuż tuż.
No to sobie pobiegałem dzi¶ po góreczkach. Zdziwiony byłem bo lekko się mi biegło. Zabrałem tradycyjnie pasek z bidonami wyposażony w 4 buteleczki. Jednak skok temperatury o kilkana¶cie stopni spowodował że pragnienie miałem większe niż zwykle i już w 2/3 dystansu skończyło się mi picie.
Zim± i w chodniejsze dotychczasowe dni mi wystarczało .
Teraz na przyszło¶ć, ewidentnie trzeba będzie zwiększyć ilo¶ć pojemniczków do 6 sztuk.
Zaliczyłem 28,7 km w czasie 2:43:05. ¦rednie tempo więc wyszło 5:40 na km. Jestem happy. Tymbardziej że się absolutnie nie forsowałem a teren ciężki był, zawieraj±cy około 10 km podbiegów.
W tym tygodniu biegam już leciutko bo do Bochnii trza odpowiedni zapas sił zachować.W sobotę wszak trza być ¶wieżym i w pełni mocy co by pozostałych sztafeciarzy nie zawie¶c oraz wstydu i hańby TEAMOWI nie przynie¶ć.:))
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |