2008-01-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Wiosna uderzyła do głowy i ….. boli ;) (czytano: 228 razy)

Ale już nie bardzo. Wszystko zaczęło się jeszcze w zeszłym tygodniu. Słońce wyszło, temperatura skoczyła w górę. Po prostu zrobiło się całkiem wiosennie. ¦nieg znikał w oczach, do soboty ¶ladu po nim nie zostało. Został za to lód.
I niestety bole¶nie się o tym przekonałam :(
Bo kto to widział w zimie po górkach w zwykłych asfaltówkach biegać ?!? ano można. Też biegałam. Ale wtedy lodu nie było, a w sobotę był. Tylko lód. ¦lizgawica totalna. Raj dla kolców.
A jednak zwiodło mnie słoneczko i wysoka jak na tę porę roku temperatura. 7 stopni. Kolce zostały w domu. Bł±d, bo z zaplanowanego krosu wyszedł marszobieg w trudnym, bo zlodowaciałym terenie.
Udo boli. Solidnie ubite, bolało jeszcze w niedzielę, ale nie na tyle by pokrzyżować mi plany spenetrowania pobliskiego lasku. Droga została oznaczona w pamięci. Może w następn± niedzielę wpadnę na dłużej? Albo jak całkiem zniknie widmo lodowych pułapek. Do Lasku Wolskiego mogę wybrać się w kolcach bo trasa w cało¶ci prowadzi le¶nymi ¶cieżkami, jednak tu już nie całkiem, za dużo asfaltów. Bo lasek niedaleko i wypadałoby jeszcze pętelk± o Rajsko zahaczyć. Tradycyjnie :)
jak wiosna to wiosna. a i wymówkę dobr± mam :P
i na trening indoor cycling pojechałam na rowerze. egzotyczne co? no ale te zajęcia to nie tylko solidny siłowy b±dĽ kadencyjny trening ale też spotkanie towarzyskie. wesoło jest, miło upływaj± kolejne ciężko przepracowane minuty. nie, żeby było milej na stacjonarce niż w realu. zupełnie inny wysiłek. też potrzebny. zaowocuje jak już przyjdzie prawdziwa wiosna. i górki stan± się jakby bardziej przyjazne :)
aha, i kręci mnie grzanie (dosłownie :]) koła. na wy¶cigi: ten, kto ma najzimniejsze myje wszystkie rowery :P
plan pierwotny zakładał, że będę na te treningi przybiegać. potem biegiem do domu. dodatkowe 14km.
no i formuła mieszana. a skoro tak to będę mieszać: raz biegiem, to znów na rowerze.
cóż, cudownie jest czasem poczuć na twarzy .... eeee.... kroplę uskakuj±cego spod koła błotka ;) takie uroki kolarstwa ;)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |