2008-01-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| forty pod ostrzałem czyli Sylwester 2007 (czytano: 283 razy)

Nowy Rok należało przywitać godnie. fakt niepodważalny. a jeszcze najlepiej tak, by jak najlepszy widok na fajerwerki mieć. własnych nie miałam, to już chyba tradycyjnie nie kupuję. inni zapewniaj± wystarczaj±c± ilo¶ć huku i kolorów ;)
pomysł wydawał się tkwić w mojej głowie od zawsze. tak bardzo był oczywisty: biegniemy na Rajsko :D
o 23.30 wyruszyli¶my pustymi ulicami, nad głowami rozbrzmiewaly pierwsze sztuczne ognie. ciężko się biegło.... ¶wi±teczno - sylwestrowe menu nie sprzyja formie ;)
z powodu wyższego celu i ci¶nienia czasu trzymali¶my mocne tempo :)
tuż przed północ± znaleĽli¶my się na miejscu, na górce sk±d rozci±ga się widok na cały Kraków. dzięki temu mogli¶my podziwiać kolory nad całym miastem :)
zamknęłam na chwilę oczy... tak musiało być w 1914 roku, gdy na ten fort i okoliczne wpadł gen Dymitriew ze swoim arsenałem... eksplozje, blaski, wrzaski ludzi (tym razem bawi±cych się). zapewne nie przyszło by mi to skojarzenie do głowy gdyby nie dĽwięki najpierw hymnu narodowego a potem ułańskiej tr±bki wydobywaj±ce się z okna pobliskiego domu.
pohukiwania cichn±, wracamy :)
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWYM ROKU!!!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |