Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [21]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
pa ma
Pamiętnik internetowy
Moja przygoda z bieganiem ...

Paweł Matusiak
Urodzony: 1956-11-08
Miejsce zamieszkania: Łódź
2 / 39


2009-08-24

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Lipa, chyba było za gorąco ...? (czytano: 243 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: pa ma



No i już tydzień po biegu. Wróciłem z letniska w Karolinowie nad zalewem Sulejowskim wczoraj na mecz Widzewa.
Bieg w Arturówku kompletnie mi nie wyszedł. Po pierwsze było za gorąco. Po drugie, chyba za dużo zjadłem przed biegiem, uzupełniając ilość kalorii, a przecież to była niecała dycha. A ja najadłem się jak na maraton. Widać, że jestem początkujący i kompletnie brak mi wyczucia. Pierwszy kilometr przebiegłem w 5.10, drugi w 5.20, ale trzeci już w prawie 6 minut ! Normalnie nie czułem żadnego ciągu do przodu. Jakbym nagle ważył z dwa razy więcej. Po 5km zamierzałem zrezygnować, ale jakoś się przełamałem i ukończyłem bieg. Czas o 37 sek gorszy niż rok temu.
Ale czas rozpoczęcia biegu, godz 11.30, przy temp. ok. 30 stopni nie był chyba za fortunny ? Już po rozgrzewce, pot lał się ze mnie tak, że rzadko mi się to zdarza.
Po biegu wróciłem do rodziny nad zalew i znowu niedobre wieści. Biegając na bosaka, po ścieżce leśnej, co prawda piaszczystej, ale chyba o jakimś za twardym podłożu, utworzył mi się krwiak pod lewą piętą, wielkości pięciozłotówki.
Narazie czekam aż mi się to trochę podgoi. Nie biegam ... Ale tak mnie ciągnie, że chyba już jutro wyjdę potruchtać ...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
Wojciech
21:16
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |