Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [1]  PRZYJAC. [19]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Wojtek W
Pamiętnik internetowy
Moje bieganie

Wojtek Wanat
Urodzony: 1966-06-04
Miejsce zamieszkania: Milanówek
26 / 43


2007-11-29

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
(czytano: 414 razy)



Który raz biegałem w lesie za domem- przedostatni, czy może jeszcze dwa razy wyjdę tu na trening?. Niby nic takiego- przeprowadzka, a ile to we mnie wzbudziło emocji. Kolejny raz zastanawiałem się co robiłem dwa, trzy, pięć czy dziesięć lat temu.
Dwa lata temu czekaliśmy na dziecko. Już nieźle zaczynało się ruszać w brzuszku Kasi. W Boże Narodzenie z kilku metrów można było zobaczyć jaka z niej wiercipięta. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze czy z niej czy z niego.
Trzy lata temu zaczynaliśmy wspólnie mieszkać. To było przedziwne jak budowaliśmy wspólne życie. Wydawać by się mogło że tak niewiele powinno nas łączyć, była w tym jakaś magia, chemia czy jak to określić.
Pięć lat temu brnąłem przez pierwszy kryzys w Głoskowie- później bywało gorzej, ale wtedy miałem poczucie odnajdywanie sensu w tym co robię.
Dziesięć lat temu brnąłem w heroinę- ciągle oszukiwałem się że jakoś sobie dam z tym radę sam. Jeszcze przez pięć lat udawało mi się tak uciekać.
A dzisiaj było piękne wstające słońce, lekki mróz i fantastycznie czułem się zmuszając swoje nieco zastałe mięśnie do sporego wysiłku.
Bardzo podobało mi się to co Piotr Szrajner napisał o swoim treningu- że nie można przepisać tego co jest w jakimś planie treningowym i bez refleksji piłować. Rzadko kiedy da to rezultaty. Każdy musi nauczyć się co działa na jego organizm najefektywniej.
Jest też tak jak zostało opisane w relacji z jakiegoś warsztatu- czasem trzeba o coś poprosić swoje ciało. Najczęściej traktujemy swój organizm mechaniczne- wrzucamy pożywienie, suplementy, nakładamy trening i oczekujemy rezultatów. A na siebie trzeba popatrzeć jak na całość. Nasza fizyczność, psychika, intelekt i duchowość stanowią całość. Przenikają się wzajemnie.
Zostanę niebawem dziadkiem, póki co ciotecznym, ale to i tak nieźle.


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
lemo-51
17:34
lida401
17:27
henrykchudy
17:25
ATT Sport
16:56
marcoair
16:52
luki8484
16:43
wypar@interia.pl
16:25
bmakow
16:23
kolor70
16:16
czewis3
16:14
sopel
16:02
biegacz54
15:31
drago
15:15
StaryCop
15:02
eldorox
15:01
Ghost Manitou
14:59
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |