2009-01-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| pierwszy trening (czytano: 119 razy)

No i kupiłam! Wykonałam swój pierwszy trening…pierwszy bo dopiero teraz wiem ile faktycznie przebiegłam i z jakim czasem, jakie miałam tętno i takie tam…do reszty jeszcze nie doszłam. Rewelacja…tylko teraz tak my¶lę, że zafundowałam sobie bat na własny tyłek.
Mój osobisty trener wyliczył mi że przebiegłam 12,6 km, max tętno 185, srednia prędko¶ć 5,12 na km.
Szczerze mówi±c nie wiem czy to dobrze czy Ľle bo brak mi skali porównawczej ….ale to już niedługo.
Jutro jest spotkanie klubu biegacza Arturówek o 10.15 i tak się cudownie składa, że jestem w Łodzi wiec pobiegam sobie z nimi.
AAAA i dostałam maila z informacj±, ze powstaje KOBIECY KLUB BIEGOWY….rewelacyjny pomysł! Od razu się zapisałam…
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2009-01-26,13:44): Tak, tak...
Ten nowy nabytek jest gorszy od trenera...
Wszystkie braki wytknie...i to bez żadnego gadania:))) biegaczka;-) (2009-01-26,19:49): Własnie to zauważyłam ale i tak się cieszę....;-)
|