2010-06-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| "Środa_09_czerwca.rar" (czytano: 363 razy)

Dni takie jak dzisiejszy zaskakują mnie tym ile można upakować spraw do załatwienia w jeden dzień. Coś co normalnie trwałoby tydzień, zmieściło się w jednym dniu, mimo iż w pewnym momencie myślałem że wszystko się posypało.
Z wypisanej wczoraj listy "zadania do wykonania" zostały tylko dwa "drobne".
Chwilę przed zakończeniem pracy dostałem info że trzeba oddać krew. W tym momencie stwierdziłem: "no to sobie pobiegałem", bo raczej nie dałbym rady latać lżejszy o 0,5L krwi.;) Szczęśliwie, nieszczęśliwie nie zdążyłem do stacji krwiodawstwa przed zamknięciem, mimo młodej godziny (14:15). No to z powrotem kierunek centrum i urząd miasta. Czynny do 15:30... kto ustala te godziny otwarcia? Ale zdążyłem, zaświadczenie o prawie głosowania dostałem od ręki. Głosować będę w Zakopanym.
Potem najmilszy akcent dnia. Zakup nowych butków... do biegania po górkach. Wiedziałem czego chcę. Tylko przymierzyć, sprawdzić i oto jestem właścicielem NB MT572BS ;) Takich jak na fotce.
Zbliżała się 16. Do GP nad Rusałką zostały 2h. Na powrót do domu i dojechanie na czas nie było szans. Więc kierunek Rusałka. Po drodze Poczta i coś o czym zapomniałem będąc w pracy. Oczywiście w 5min nie dało się wyjść :]
Grand Prix - w takich warunkach za dobrze pracował organizm. Bez zbędnego szarpania 5km w 19:44. Jedynie stopa dopominała się o swoje ale tylko delikatnie;)
To jeszcze nie był koniec dnia. Przed 20 trzeba było odebrać w drodze do domu zdjęcie z RTG. Zdążyłem. I tak przeżyłem dzień na 4 bułkach i 2 drożdżówkach.
Chciałem jeszcze iść do kina na Green Zone ale ostatni seans startował za 0,5h a jeszcze czekała mnie wizyta w łazience ;P
I co ja będę robił jutro?? ;D
P.S. Uwielbiam takie dni ;)
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu izamoskal (2010-06-09,22:50): Drożdżówki i bułki...skąd ja to znam :) Pamiętam jakiś wspólny trening z Tomkiem, którego połowa przegadana była o drożdżówkach z serem, marmoladą i t.d.My to lubimy :) Tomasz Ławniczak (2010-06-10,16:09): Ja w zasadzie odstawiłem drożdżówki, które były długi czas elementem porannego menu. Aczkolwiek w momencie gdy mam do wyboru fast food albo drożdżówki wybieram to drugie;) Piotr Kalisz / Sternik (2010-06-10,18:15): e tam Tomek nie ma to ja szneka z glancem :) do porannej kawy z mlekiem :) chociaż ja też się ograniczam , od jedliny schudlem 5 kg :), ale i od tej Jedliny boli mnie noga
|