2009-03-20
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Sie zapu¶ciłam... (czytano: 200 razy)

Postanowiłam co¶ zmienić...
Od stycznia zapuszczałam włosy. Nie chodziło tyle o now± fryzurę, ile o ich przedłużenie, co daje większe możliwo¶ci przy modelowaniu. Wybierali¶my się, wszak, na "tańczone" ostatki. Po karnawale jednak zostały i rosły sobie w najlepsze:)
Nie było to jednak to, o co chodziło...
Klamka zapadła. Kilka dni temu ¶cięłam je na krótko. Dobrze się w nich czuję. Takie lubię najbardziej.
W psychologii uważa się, że ¶cięcie włosów ma znaczenie symboliczne. Oznacza zerwanie z przeszło¶ci±, zamknięcie jakiego¶ rozdziału życia, albo, po prostu, zmianę.
Wszyscy pamiętaj± Karola Bieleckiego, który na ostatni mecz M¦ ogolił się na łyso i przełamał zł± passę (aż takiej zmiany nie potrzebuję:)
Czy udało mi się zamkn±ć okres nawracaj±cych infekcji i kontuzji? Czy od tej pory będzie tylko lepiej?
Czas pokaże...
FOTO: Na zdjęciu, oczywi¶cie, nie ja:) To Sara May.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Kkasia (2009-03-20,18:46): a jakiej zmiany Ci potrzeba? ciekawa jestem... bo ja dla odmiany zawsze ¶cinałam, a teraz zapuszczam, zapuszczam...stabilizacja? Renia (2009-03-20,21:58): Dziękuję za komplement. Nie o urodę tu idzie, ale o samopoczucie... A czy ze zmian± fryzury przyjdzie forma -okaże się jutro;) kluseczka (2009-03-21,19:03): ja podcinam zazwyczaj tylko grzywkę i pilęgnuję linię cięcia,
żeby włosy szybciej rosły i były mocniejsze, najlepiej strzyc je nie wcze¶niej niż dwa dni przed pełni± księżyca i nie póĽniej niż w pełnię, je¶li nie chcesz, żeby rosły szybko idĽ do fryzjera dwa dni po pełni a najlepiej w nów, sprawdzone empirycznie;))) kokrobite (2009-03-21,21:10): No i się okazało - ze zmian± fryzury przyszła i forma :-)))
|