2009-01-24
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Chlapa. (czytano: 160 razy)

No, i wykrakałam... Kilka dni na plusie zrobiły swoje. Chlapa po kolana. Przy każdym kroku trzeba uważać, żeby się efektownie nie rozjechać:) Prawdziwe męczarnie.
Nie s±dziłam, że można tak tęsknić za czarnym asfaltem i poczuciem stabilizacji:)
Wydusiłam jednak z siebie kolejne dłuższe wybieganie. 15 km. Biegło się fatalnie. Wróciłam wymęczona, jak przysłowiowy koń...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Szafran (2009-01-24,11:49): może i ja się zaraz wybiorę ale mnie nastraszyła¶ tym błotkiem ,>) mamusiajakubaijasia (2009-01-24,12:26): "To co¶" na zdjęciu wygl±da dokładnie tak, jak okolica wej¶cia do mojego domu....dlatego też wychodzenie z niego zniechęca mnie potwornie. Niestety - muszę:)) kokrobite (2009-01-24,18:14): Wymęczyła¶ się, ale piętnastka jest. Zazdroszczę. kluseczka (2009-01-24,19:50): ja też dzisiaj się zmęczyłam, zapociłam i u mnie też mokro i błocko, taki los biegacza;> Marysieńka (2009-01-26,11:34): Moje gratulacje...Pamiętasz jak "odgrażała¶" się, że nie będziesz zim± biegała????
|