2009-01-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Długie, łagodne... (czytano: 165 razy)

Nocny mróz przymroził efekty wczorajszej odwilży. Trochę ¶lisko na szybkie bieganie, ale może nadszedł czas na co¶, co Wiechu okre¶lił jako "długie, łagodne wybiegania"? W moim wykonaniu może nie takie dłuuugie, ale z pewno¶ci± łagodne;) Pogoda cudowna, piękne słoneczko, bez wiatru... Na stawach, a wła¶ciwie na jednym od¶nieżonym "placyku" kręcili kółeczka odważni łyżwiarze (i nie była to młodzież). Na ubitym trakcie, po którym biegałam, sporo rodziców z dziećmi na sankach. Cieszy, że tak wielu korzysta z dobrodziejstw zimy...
W sumie wyszło mi prawie 15 km (Wiechu mnie ob¶mieje:). Biegło się bardzo przyjemnie. Strach pomy¶leć, co będzie, kiedy przyjdzie prawdziwa odwilż...:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora kluseczka (2009-01-17,21:35): 15 km to mało?, ja zrobiłam dzisiaj co¶ ok. dyszki a piętnastkę wykręcę jutro na Chomiczówkę, ciekawe ile zdaniem wiecha powinny¶my biegać, żeby nas nie ob¶miewał, Wiechu odezwij się niecnoto:))) kokrobite (2009-01-17,22:13): brawo, ja dzi¶ 17 z haczykiem skoro ¶wit Szafran (2009-01-18,09:19): stawy s± blisko , wszystko spłynie ,>) Szkoda że tej piętnastki nie zrobiła¶ w Mysłowicach , za rok polecam bo warto .
|