2009-01-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| ZIMA (ale nie stulecia;) (czytano: 260 razy)

Zima zagościła na dobre. Michał nadal choruje, więc mój urlop nieco się przedłużył.
Wczoraj wieczorem wrócił Krzysiek. Bardzo się ucieszyłam na jego widok. Nie wiem, jak wytrzymują rozłąkę żony marynarzy. Dla mnie kilka dni wydaje się wiecznością. I nie mówię wcale o tym... (chociaż o tym też...:)
Dzisiaj wybiegłam na zimową przebieżkę. Zrobiłam 10,5 km. Po ubitym śniegu biegnie się fantastycznie. Wydeptana ścieżka na wodociągach wygląda malowniczo, krzaki pokryte szronem, rzeczka-śmierdzioszka skuta lodem. Ogólny efekt dużo lepszy, niż latem. W takich warunkach bieganie to sama radość (chociaż twarz dziwnie sztywnieje, ale są na to sposoby:)))
A co na to inni?
20°C Grecy zakładają swetry (jeśli je tylko mogą znaleźć).
15°C Jamajczycy włączają ogrzewanie (oczywiście, jeśli je mają).
10°C Amerykanie zaczynają się trząść z zimna. Rosjanie na daczach
sadzą ogórki.
5°C Można zobaczyć swój oddech. Włoskie samochody odmawiają
posłuszeństwa. Norwedzy idą się kąpać do jeziora.
0°C W Ameryce zamarza woda. W Rosji woda gęstnieje.
- 5°C Francuskie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 10°C Planujesz urlop w Australii.
- 15°C Kot upiera się, że będzie spał z tobą w łóżku. Norwedzy
zakładają swetry.
- 17.9°C W Nowym Jorku właściciele domów włączają ogrzewanie.
Rosjanie ostatni raz w sezonie wyjeżdżają na dacze.
- 20°C Amerykańskie samochody nie zapalają.
- 25°C Niemieckie samochody nie zapalają. Wyginęli Jamajczycy.
- 30°C Władze podejmują temat bezdomnych. Kot śpi w twojej piżamie.
- 35°C Zbyt zimno, żeby myśleć. Nie zapalają japońskie samochody.
- 40°C Planujesz przez dwa tygodnie nie wychodzić z gorącej kąpieli.
Szwedzkie samochody odmawiają posłuszeństwa.
- 42°C W Europie nie funkcjonuje transport. Rosjanie jedzą lody na
ulicy.
- 45°C Wyginęli Grecy. Władze rzeczywiście zaczynają robić coś dla
bezdomnych.
- 50°C Powieki zamarzają w trakcie mrugania. Na Alasce zamykają
lufcik podczas kąpieli.
- 60°C Białe niedźwiedzie ruszyły na południe.
- 70°C Zamarzło piekło.
- 73°C Fińskie służby specjalne ewakuują świętego Mikołaja z Laponii.
Rosjanie zakładają uszanki.
- 80°C Prawnicy włożyli ręce we własne kieszenie.
- 114°C Zamarza spirytus etylowy. Rosjanie są nie w humorze.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2009-01-09,19:08): Zagościła??? Przecież to właśnie jej pora...i dobrze, że taka biała:))) kluseczka (2009-01-09,19:08): doskonale rozumiem temat rozłąki, w ubiegłym roku na jesuieni miałam aż trzy takie rozłąki i czułam się bardzo samotna, nie mogłabym byc żoną marynarza, rozpiska temeraturowa jest debeściarska;> mamusiajakubaijasia (2009-01-09,22:11): Piękna lektura...piękna i pouczająca...że nie wspomnę nawet o tym, że wzruszająca:) U mnie przy minus pięciu na szybach okiennych w przedpokoju mróz maluje kwiaty, przy minus ośmiu trzeba zacząć ściagać rurę od piecyka gazowego w łazience (bo inaczej lód rozwala nagrzewnicę), przy minus dwudziestu zamarza w ścianie łazienki rurka doprowadzająca wodę do toalety i pralki - zaczyna się więc trzytygodniowy okres spuszczania wody wiaderkiem i prania w rękach...A ja, mimo wszystko, bardzo lubię zimę:))) kokrobite (2009-01-09,22:25): Miłość to wieczna tęsknota - tak śpiewała Kora :-) Szafran (2009-01-11,08:45): ja na szczęście nie posiadam samochodu , przynajmniej w okresie zimowym ,>) A mój rowerek nawet przy minus 20 dociera wszędzie ,>) dyzio1t (2009-01-15,21:49): Wcale nie dziwię się ruskim,że są nie w humorze,przy takiej temperaturze mieć takie problemy.
|