2009-01-07
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Zima stulecia:) (czytano: 187 razy)

Za oknem zima stulecia... Po mroźnej nocy, drzewa przykryły się diamentowym szronem. Biało dookoła. Poezja. Las musi teraz wyglądać cudownie. Niestety, nie pobiegnę sprawdzić. Jestem "uziemiona". Od kilku dni Krzysiek w Warszawie, na wyjeździe służbowym, a dzisiaj Michał obudził się z gorączką. Nie poszłam do pracy. Siedzimy sobie z Michałem w ciepełku, gramy w kultowe "piłkarzyki" (prezent gwiazdkowy). W zanadrzu mamy jeszcze bierki (ta gra się nie starzeje:), "chińczyka" i inne atrakcje.
Miło tak posiedzieć w domu. Mam czas na wszystko. Zajrzałam nawet na Naszą Klasę, a tam, o zgrozo, 63 nieodebrane wiadomości! Pięknie...
Zdążyłam posprzątać, (prasowanie poczeka, aż Michał zaśnie), zakupy z głowy (okupiłam się wczoraj w owoce),lekki obiadek, otwarte dwie paczki od Mikołaja (słodyczy starczy na pół roku:))).
Błogo... Ciepło... Możemy tak przeczekać zimę;)
Miło tak posiedzieć w domu... od czasu do czasu.
Nie wiem, czy wytrzymałabym bez pracy.
Brakowało by mi tego...
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora mamusiajakubaijasia (2009-01-07,14:57): Bez pracy źle, a z pracą niedobrze. Los wybrał dla Ciebie chwilowy "złoty środek" - pracujesz, a jednak przez chwilkę posiedzisz sobie w domku:) Idylla:) Marysieńka (2009-01-07,15:04): Reniu...Pamiętam mroźniejsze zimy:))) dyzio1t (2009-01-07,20:24): Podobno bez pracy można wytrzymać,są tacy którzy mówią że żadnej się nie boją,koło każdej się położą. kokrobite (2009-01-09,04:55): Czasem trzeba zwolnić tempo. Choćby dla zdrowia psychicznego i "naładowania akulumulatorów".
|