2008-02-23
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bieg Wedla (czytano: 83 razy)
PATRZ TAKŻE LINK: www.biegwedla.prv.pl

W pi±tek póĽnym wieczorem też pobiegałem z Szar±. Pies trochę biegł luzem, a trochę w uprzęży. Tradycyjnie po kilku wymachach przy siłowni w Parku Szymańskiego zaczęli¶my nadgryzać górę od strony Prymasa Tysi±clecia po 800-metrowej żwirowej pętelce z sum± podbiegów jakie¶ 15 m w pionie. Obrócili¶my ni± trzy razy i szturmujemy główny stok po największej stromiĽnie. 5 razy na szczyt i 5 razy ostro w dół. Jeszcze trochę mniejszych zbiegów i podbiegów przy samych moczydłowskich jeziorkach. W sumie deniwelacja 150-200 m. I na koniec zasuwamy Górczewsk± na Osiedle PrzyjaĽń, żeby odebrać wóz od brata. Czas w sumie około 1:10, dystans około 12 km.
A dzi¶ rodzinnie wybrali¶my się na Bieg Wedla w Parku Skaryszewskim. Ja wzi±łem udział we wszystkich trzech biegach, Zosia i Szymek biegli w biegu A na dystansie 1850 m. Oboje wyrwali do przodu po starcie, ale oczywi¶cie trochę spuchli. Zosia po kilkuset metrach machania, biegnięcia i u¶miechów do fotografuj±cej j± Dominiki dostała kolki i do końca był marszobieg. Szymek był trochę szybszy. W biegu B na 5500 m biegłem z Ani±. Ona trzymała równe i zupełnie niezłe tempo. Dotarli¶my razem do mety po trzech okr±żeniach Parku Skaryszewskiego. A główny bieg C, w którym biegło ze 200 osób, spędziłem w towarzystwie Grze¶ka. Grzesiek po obozie kondycyjnym w Muszynie też wolno nie biegł, po drodze z 10 osób udało nam się wyprzedzić (choć kilkadziesi±t też nas w międzyczasie zdublowało). W sumie więc w niezbyt ostrym tempie zaliczyłem około 16 km. A po biegu dla wszystkich nagroda: poszli¶my na pizzę do najlepszej w Warszawie pizzerii na Barsk± (do której wpadamy od wielkiego i niewielkiego ¶więta już kilkana¶cie lat).
Fot. DOM
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |