2008-02-21
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Szturmowanie Góry (czytano: 96 razy)

No i decyzja zapadła. Szykuję się na RzeĽnika, a że And robi to też, to robimy galeryjny team. Więc trzeba zintensyfikować treningi. Więc we wtorek i ¶rodę szturmowałem Górę Moczydłowsk±. Zwłaszcza we wtorek. Szara biegała luzem, a ja 21 razy wbiegłem na wierzchołek. Czyli w dwie godzinki zrobiłem ze 20 km w poziomie i ze 600 m w pionie. Fajnie, że podbieg o¶wietlony jest latarniami, a i nawierzchnia przyjemna: ziemia, trawa, sucho, miękko. Nawet lubię te podbiegi.
W ¶rodę znacznie spokojniej, półtorej godziny razem z ćwiczeniami, rozgrzewk± i rozci±ganiem. 5 razy na wierzchołek góry i ze 4 km w trochę ostrzejszym tempie przy pulsie 140. Ale fajnie jest w tygodniu pobiegać, nawet po nocy.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |