Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [10]  PRZYJAC. [22]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Nurinka6
Pamiętnik internetowy
Wirtualne pisadło, czyli pamiętnik (nie) biegaczki.

IWONA SOBOLEWSKA
Urodzony: 1965-04-17
Miejsce zamieszkania: POZNAN
46 / 111


2013-04-14

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
5 zapachów, które nas uszczęśliwia (czytano: 225 razy)

 

Wreszcie je znaleziono. Podobno jest ich pięć. To wspólne dzieło naukowców z różnych uniwersytetów. Lata badań i eksperymentów. Miesiące doświadczeń, tygodnie dumania i zapewne hektolitry wypitej kawy, ale oto jest ! Lista PIĘCIU !. Nic tylko wąchać a zaleje nas tsunami szczęścia.
- Ciekawe, co takiego ma mnie uszczęśliwić ? – zapytał zaczepnie Chrupak.
- Po pierwsze: zapach pieczonego chleba. Zawsze wiedziałam, że nie piekę go bez powodu. Niepowtarzalny aromat, który wypełnia cały dom. Od razu myślisz o chrupiącej skórce.
- Po drugie urzekający, obezwładniający a wręcz zniewalający aromat kawy. Miłośnicy kawy wiedzą, o czym mowa. Nie trzeba być w tym miejscu baristą. Kawa pachnie upojnie, intrygująco, przywodzi na myśl ogniste rytmy. Pobudza zmysły. Uwodzi jak rumba.
- De gustibus non disputandum est ! – odezwał się poważnie głos wewnętrzny i zaraz dodał jakby tonem wyjaśnienia – w młodości uczyłem się trochę łaciny.
- There is no accounting for tastes – palnęła Kropka – a ja poczytałam książki mojej opiekunki w drodze do kuwety.
- Możecie przestać się przechwalać ?! – wrzasnął swim – stop – chcę wiedzieć, jakie są pozostałe zapachy, których nieoceniona moc ma mnie uszczęśliwić ! Może wtedy nie będę taki wnerwiony siedząc na skraju basenu i dyndając nogami z nudów gdy ONA będzie pływać non – stop.
- Po trzecie: smakowity zapach pieczonych jabłek z cynamonem z lekko przyrumienioną skórką. Pisali, ze amerykańskich. Ani słowa o polskich ! Ciekawe, czego im brakuje ? Może skórki ? Przecież mamy najlepsze jabłka na świecie ! ( w takich chwilach odzywa się mój patriotyzm ! ). Po czwarte: delikatny zapach lawendy a najlepiej całego pola i UWAGA !
Po piąte: zapach mięty. Podobno ten ostatni nie tylko czyni z nas szczęśliwszych ludzi, ale i powoduje, że BIEGACZE zaczynają biec SZYBCIEJ. Wierzyć nie wierzyć ? Jestem sceptycznie nastawiona jak zwykle do wszystkich takich rewelacji. Niestety nie wyjaśniono mechanizmu tego zjawiska, ale skoro to prawda to wypadałoby przed biegiem zaopatrzyć się w spory zapas gumy miętowej lub landrynek. A nuż pomoże ?
A tymczasem pozostaje mi rozkoszować się smakiem delikatnej kawy Panda o lekkim aromacie miętowym ( nomen omen: dwa w jednym ! ).


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


paulo (2013-04-14,12:17): ciekawe :) i myślę sobie, że chyba prawdziwe.
jacdzi (2013-04-15,02:17): Bardzo aromatyczny wpis;-) A aromat kawy mnie po prostu zniewala...







 Ostatnio zalogowani
BOP55
21:42
ksieciuniu1973
21:31
VaderSWDN
21:27
kostekmar
21:26
arturrow
21:26
42.195
21:24
Przemo013
21:15
Daro091165
21:15
BonifacyPsikuta
21:11
eldorox
21:05
tete
21:05
Przemek_Czersk
20:55
Admin
20:51
Jakub_AK77
20:49
romelos
20:48
JACEK W.
20:41
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |