Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

Przeczytano: 1488 razy (od 2022-07-30)

 ARTYKUŁ 
Srednia ocen:0/0

Twoja ocena:brak


Po co te chipy ?
Autor: Wojciech Staszewski
Data : 2003-05-18

Skrzywdziłem kolegę na maratonie w Krakowie. Skrzywdziłem go o osiem sekund. Kolega Michał biegł maraton pierwszy raz w życiu, dla mnie to był już osiemnasty, więc robiłem za starego bywalca.

- Niech tłum wystartuje, my ruszymy za nimi, żeby nie tupać w miejscu w tych wąskich uliczkach. Czas mierzy się wg chipów - wyjaśniłem mu przed startem...

Puściliśmy wszystkich i mniej więcej 55 sekund po wystrzale ruszyliśmy, przecięliśmy linię startu (chip zapipał), uruchomiliśmy zegarki i zaczęliśmy bieg. Michał skończył go w ciężkiej walce o złamanie 4 godzin, zatrzymał stoper i aż krzyknął ze szczęścia: 3 godziny 59 minut 14 sekund. Wszystko było dobrze, aż spojrzeliśmy na oficjalne wyniki.

Organizatorzy za oficjalny uznali tzw. czas brutto - od wystrzału startera do ukończenia biegu (oczywiście na mecie chip zapipał, a jakże). A we wszystkich maratonach z chipami, w jakich ostatnio biegałem - Kraków 2002, Poznań 2002, 2001 - liczono czas netto (od pipnięcia na linii startu do pipnięcia na linii mety).

Wysłałem maila z protestem do organizatorów. Ci wyrazili żal, ale poinformowali, że ubiegłoroczny sposób mierzenia czasu też 'spotkał się z protestami'. Oraz, że 'w myśl obowiązujących przepisów IAAF czas należy mierzyć brutto'.

Więc ja już nie wiem, jak to jest. Ale na oko coś jest nie tak.
No i już zupełnie nie wiem, po co w takim razie ten chip.

Wojtek Staszewski



Komentarze czytelników - brakskomentuj materiał



















 Ostatnio zalogowani
luksik86
10:17
Stonechip
10:15
maur68
09:21
Grzesix
09:17
benek88
09:14
miło¶nik biegania
09:11
cinekmal
08:54
ulek85
08:44
LIPAS
08:40
Henryk W.
08:38
biegacz54
08:35
AniaK
08:00
platat
07:55
Leno
07:51
mariuszkurlej1968@gmail.c
07:40
GriszaW70
07:34
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |