2012-01-31
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Każdemu jego Everest (czytano: 467 razy)

Przeczytałem kilkakrotnie poniższy fragment wpisu Zbiga i zastanawiam się ile nienawi¶ci do ludzi musi siedzieć w kim¶ kto potrafi co¶ takiego napisać:
Pan ten jednak jest bardzo uparty i powiadomił o tym „Gazetę Wybiórcz±” i teraz jest afera. Oczywi¶cie wszyscy czytelnicy teraz go broni± i psy wieszaj± na orgach. No, bo przecież szczytny cel, pan i jego chore dziecko s± dyskryminowani itd. Bo ten pan postawił sobie za cel przebiegnięcie z wózkiem korony maratonów w rok. No i twierdzi, że robi to dla syna.
Prawda jest taka, że nie robi tego dla syna, a dla siebie. Jaka żona maj±c na głowie kilkoro dzieci i w tym jedno niepełnosprawne wymagaj±ce stałej opieki zgodziłaby się na to, żeby w tym czasie, kiedy ona ¶lęczy nad dziećmi, on beztrosko trenował i biegał zawody? Więc pan ten wymy¶lił sobie, że to jego bieganie „będzie dla syna”. Potem zapewne wymy¶lił, że dla syna również pobiegnie koronę MP. W swojej wypowiedzi odwołał się do uczuć po pierwsze macierzyńskich, a po drugie lito¶ci nad chorym dzieckiem.
No i teraz ludzie trzymaj± jego stronę, no bo po pierwsze dziecko skrzywdzone, a po drugie jest chore. A prawda jest taka, że to dziecko ma za przeproszeniem głęboko w d… to, że jego stary zaiwania w maratonie i 7-me posty wylewa. On nawet go nie widzi, bo ojciec jest za nim. Równie dobrze dziecko to można by posadzić na karuzeli i na 100% miałoby większ± z tego frajdę. Frajdę ma tylko jego ojciec, bo chce co¶ ¶wiatu udowodnić. Ja nie wiem co, ale pewnie inni wiedz±.
Dwadzie¶cia parę lat temu skończył się podobno ustrój
w którym jedni wiedzieli co jest potrzebne drugim, co ci drudzy czuj±, jakie maja potrzeby. Okazuje się, że nie , w dalszym ciagu mamy osoby, które wiedz± lepiej. Przecież dla sparaliżowanego dziecka miejsce jest w domu, co ma innych kłuć w oczy swoj± niepełnosprawno¶ci±. Przecież ¶wiat jest dla pięknych i zdrowych. Wielokrotnie mędrcy na tym portalu wytykali takim jak ja biegaj±cym maratony w granicach 5 godzin, ze tylko przeszkadzamy. Nie sil±c się na zrozumienie motywacji kieruj±cych nami bo i po co, wiedz± lepiej co nam potrzeba.
Nie będę się rozpisywał na temat potrzeby działań integracyjnych pozwalaj±cym "innym" żyć w "normalnym" ¶wiecie. ¦wiadomie tak napisałem, bo niepełnosprawni, o innym kolorze skóry, o innych skłonnosciach itd nie s± wcale "inni" a ich ¶wiat jest tak samo normalny.
Pozwólmy każdemu zdobyć jego Everest.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Tr (2012-01-31,13:13): Co miałam do napisania o tym super wpisie Zbiga napisałam na forum i nie będę się powtarzać, ale dobrze, że kto¶ napisał o tym w blogu. I dobrze, że zrobił to kto¶ kto nie pluje jadem. :) Marysieńka (2012-01-31,13:52): Nic dodać, nic uj±ć:)) mamusiajakubaijasia (2012-01-31,14:22): Bo to tak już jest, że nie wystarczy mieć SWOICH racji. Trzeba je jeszcze umieć podać we wła¶ciwej - nieagresywnej formie. Zbig tego nie umie (a może tylko nie chce). jacdzi (2012-01-31,16:29): W zyciu jakze wazna jest dyplomacja. Tr (2012-01-31,20:51): Nie wiem Jacku czy ta dyplomacja rzeczywi¶cie jest tak ważna. Wolę powiedzieć wprost, ale nie przeginać. Noooo.. chyba, że kto¶ permanentnie zachowuje sie jak idiota to raczej nie przebieram w słowach. Maria (2012-02-01,15:37): Zgadzam się całkowicie ! Gulunek (2012-02-05,22:46): Ten "Fielki zafotnik" jest żałosny :)
|