Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [24]  PRZYJAC. [23]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
mazi1975
Pamiętnik internetowy
Dum spiro,spero

Przemysław Mazan
Urodzony: 1975-06-05
Miejsce zamieszkania: Warszawa
20 / 68


2009-03-22

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
powoli aby do celu (czytano: 137 razy)



końcówka tygodnia zapowiadała się nieszczególnie. raz że ko¶ć pod biodrem wci±ż mnie męczyła a dwa że zjazd na uczelni i parapetówka w sobotę. postanowiłem spróbować nie odpu¶cić i mimo tej głupiej kontuzji zrealizować treningi, tylko w wolnym tempie. i tak poza wtorkiem i ¶rod±,kiedy zrobiłem ł±cznie 23km ¶rednio po 5'20/km, w pi±tek było to 11 km, w sobotę 6km /o 6 rano przed wykładami,z racji parapetówki:)/ i w niedzielę 27km. wszystko spokojnie w zakresie 5'45-6'/km. plan się powiódł bo ból odpuszczał podczas biegu,mam nadzieję że w przyszłym tygodniu odpu¶ci na dobre. następny trening we wtorek i mam nadzieję że będę mógł podkręcić tempo, bo mimo że kilometraż tygodniowy solidny jak dla mnie (67km) to psychicznie takie wolne i jednostajne tłuczenie kilometrów jest męcz±ce. no ale lepiej biegać niż nie biegać. szczególnie jestem zadowolony z niedzieli, bo w sobotę były 3 browary na parapetówce a w niedzielę 9 godzin na uczelni i potem wybieganie. pogoda wieczorem fatalna, wiało i lało i wyj¶ć się nie chciało jak cholera, ale perspektywa moralniaka jak zwykle skutecznie wygnała mnie na trening:) i dobrze. zasłużyłem na 2 browary.
jeden za mój trening za¶ drugi za Justynę Kowalczyk. Justyna rz±dzi :) czytałem o jej treningu przed sezonem. sam Hajle pewnikiem by się złapał za głowę jakby zobaczył ten plan. master plan, jak się okazało.

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora







 Ostatnio zalogowani
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
Wojciech
21:16
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |