Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [283]  PRZYJAC. [197]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
TREBI
Pamiętnik internetowy
"Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono"

Robert Korab
Urodzony: 1970-04-07
Miejsce zamieszkania: RZESZÓW
170 / 241


2008-03-31

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Po Warszawie (czytano: 272 razy)

 

W Warszawie wykonałem plan maksimum czyli pobiegłem poniżej 1:35. Dokładnie uzyskałem wynik 1:34:25. Do 4 km biegłem z Elkanahem. Tam jednak się rozstali¶my bo Grzechu tamtego dnia ewidentie czuł power w nogach i darło go do przodu. Ja natomiast taki mocny jak on się nie czułem i postanowiłem biec bardziej zachowawczo aby nie dać sie ponie¶ć i póżniej nie zdychać na ostatnich kilometrach.. Na 16 km poważnie już czułem zmęczenie i aby utrzymać tempo na zakładany wynik musiałem resztę dystansu pokonać z zaci¶niętymi zębami.
Dodatkowo, na małej agrawce w okolicach tego kilometra ,biegn±cy około 300 m przedemn± Elkanah dodatkowo mnie zmotywował wykrzykuj±c dopinguj±ce hasła pod moim adresem.
Przed 19 km a dokładnie przed tunelem postanowiłem przy¶pieszyć i kra¶c dodatkowe sekundy.
Wybiegaj±c na ostatni± prost±, kiedy zobaczyłem już baner znamionuj±cy metę stać mnie było jeszcze na kolejny zryw i niemal sprintem wbiegłem na metę.
Po zawodach czułem się bardzo dobrze. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby moje sampoczucie po biegu na maksa było tak rewelacyjne. Żadnych bóli, zero zakwasów i innych nieobcych mi dotychczas pobolewań. Może to wypity dzień wcze¶niej pilsnerek w doborowym towarzystwie miał taki zbawienny wpływ:)
Teraz, pozostaje przez lato zrzucić z 6 kg i być może jak się to uda to na jesieni podejmę wyzwanie walki o połamanie 1:30.
Generalnie tchnęło mnie po tych zawodach optymizmem biegowym.
Następny sprawdzian to maraton w Dębnie za niespęłna dwa tygodnie. Tam jednak zamierzam pobiec z hamulcem. Na co¶ około 3:40-45.
Walkę o now± życiówkę w "całym" pozostawiam sobie na jesienny Wrocław,Poznań lub Warszawę.
Teraz muszę budować wytrzymało¶ć i zaliczać kilometry.
Wszak docelowa impreza tzn bieg 24 godzinny w Krakowie już za 9 tygodni i fajnie by było przynajmniej 150km tam zaliczyć.





Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
Wojciech
21:16
arturM
21:10
VaderSWDN
20:52
hati
20:42
szakaluch
20:33
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |