Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA   GALERIA   PRZYJAC. [4]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
principium
Pamiętnik internetowy
run for fun

Łukasz
Urodzony: 1987-11-03
Miejsce zamieszkania: Wrocław
4 / 6


2013-03-25

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Upriver (czytano: 1573 razy)



Dwa kolejne treningi przeszły do historii ale nieoczekiwanie przyniosły zaskakuj±co dużo rado¶ci :) Najpierw w słoneczn± mroĽn± Sobot, gdy większo¶ć wrocławskich biegaczy okupowała Slężę zwartym kołem biegali¶my pod nasz± Mał± Sobótkę, dla nie wtajemniczonych alias górka na Racławickiej za wiaduktem :), z planowanych 10 podbiegów plan wykonany na 100% a do tego około 1,5 km rozbiegania.

Jak na pierwsze w życiu bieganie po trasie pod górę – rewelacja ! wreszcie poczułem, że mam takie mie¶nie pod kolanem zwane podudziem tudzież łydk± i co najważniejsze nie czułem się wypompowany z energii a wszystkie podbiegi zaliczyłem na ¶ródstopiu ( w sumie inaczej byłoby ciężko :) ). Zadowolony wróciłem do mieszkania czekaj±c już z niecierpliwo¶ci± na dzisiejszy trening a w międzyczasie dokonałem małego eksperymentu żywieniowego i kupiłem na obiad 0,5 kg wołowiny z której miałem prawie trzydniowy obiad, co prawda danie nazywało się: ”wołowina w winie według Billa Grangera” i pełniło rolę sobotniego obiadu z moj± Ol±, lub bardziej romantycznie: danie dla dwojga głodnych dusz, ale głód okazał się mniejszy niż my¶lałem i do dzisiaj miałem problem obiadu z głowy i może wła¶nie niedoceniana przez nas polaków wołowina okazała się dla mnie bomb± energii :) od rana czułem że każda komórka mojego ciała prawie ni± eksploduje co zapowiadało udany trening i tak było w rzeczywisto¶ci, co najlepiej skwitował Janusz stwierdzeniem po pierwszym kółeczku, że jeszce jedno takie okr±żenie a było by ciężko, ogólnie wybiegali¶my trzy okr±żenia w następuj±cym czasie:

10’34’’ i tylko dlatego, że mocno zwolnili¶my :)
12’02’’ tu było miejsce na stwierdzenie Janusza :)
10’53’’ a tutaj biegali¶my 8 przebieżek po około 30 sec. :)

Zobaczymy na ile czasu wystarczy tej energii ?


Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


a.Klimczak (2013-03-25,23:16): Ja dymam te kółka po 1:30, i powiem że jest ciężko wtedy. Po 10ciu idę zajechany do domku i mam szybki trening trwaj±cy 23 minuty.
principium (2013-03-25,23:26): chyba nie czułem wtedy zmęczenia w końcu rado¶ć z pierwszych podbiegów była większa :)







 Ostatnio zalogowani
klewiusz
13:07
soniksoniks
12:52
Isle del Force
12:34
Admirał
12:29
jantor
12:12
Stru¶ Emu
11:56
bikraz
11:56
BOP55
11:47
Paw
11:47
młodyorzech
11:46
VaderSWDN
11:43
edpokorny
11:32
Raffaello conti
11:32
kryz
11:22
JACEK W.
11:17
marekcross
11:03
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |