2012-12-17
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pauza. (czytano: 461 razy)

Dzisiaj drugi dzień już nie biegam, zaniedbałem też ćwiczenia siłowe. O ile bieganie mogę tłumaczyć przeci±żeniem ¶cięgien w prawej nodze, to brak ćwiczeń siłowych mogę zrzucić tylko na moje lenistwo. Bez ćwiczeń mię¶nie nie tylko nie urosn±, a sflaczej±, strac± siłę i wytrzymało¶ć. A ja lubię swoje włókienka mię¶niowe. Jeszcze je widać, jeszcze nie obrosły tłuszczem, mimo, że s± małe i chude. Boję się wchodzić na wagę.
Bo co najgorsze, albo i najlepsze, że skończyłem z moj± wegańsk± diet±, za dużo miałem problemów z innymi ludĽmi, szczególnie babcia tego nie akceptowała. I tak dzi¶ zjadłem kurczaczka, oraz ciasto( z jajkiem w składzie).
Ogólnie, sam sobie nadal będę gotował wegańsko. Już się przyzwyczaiłem, ale na zewn±trz będę "normalny". Co prawda schudłem w 2 miesi±ce 4kg, może to zasługa diety? Nadal mam jednak problemy z objadaniem się, to moja metoda na problemy, bo niestety z okazji tego że jestem abstynentem nie napiję się piwka. A bieganie jako ¶rodek poprawiaj±cy nastrój, to nie dla mnie, szczególnie w tak± pogodę jak dzi¶ we Wrocławiu, mokro, ciemno i zimno. Już wolę mróz!
Tak w ogóle, to przebiegłbym się gdzie¶, gdzie jeszcze mnie nie było, przełamał ten impas, t± niechęć. A w sobotę czeka mnie ten bieg w Strzelcach, i wewnętrzny przymus poprawienia czasu z zeszłego roku. Piętnastka to taki zaniedbany dystans.
Co do dystansu, to niepokoj± mnie maratony. Jak skończony wariat chciałbym sobie jaki¶ pobiec, nie wiem co jest w tym dystansie że mnie tak kusi? Rozs±dek mówi mi, by startować 2 razy w roku, a ja już planuję 5-6 maratonów w 2013, mniej jako¶ nie potrafię, bo Kraków jako zaj±c to już muszę, a Poznań to już tradycja, we Wrocławiu też mus, bo jak to u siebie nie pobiec? Tak samo Leszno, które biegnę ze względy na sentyment, bo tam debiutowałem.
A przygotowania, które miały i¶ć w kierunku 2:50, to jakby ich nie było. Nie mam sił utrzymywać tempa 4:00 w biegu ci±głym. Nie lubię się męczyć, a 4:00 to już nie spacerek. Przynajmniej nie dla mnie. Tak samo ciężko mi z robieniem siły biegowej, jutro chyba odwiedzę moj± górkę i się pomęczę trochę. Obym załapał t± motywację, i wyszedł na jaki¶ porz±dny trening. Ale co ja my¶lę o maratonie, jak przed docelowym startem w Łodzi czeka mnie jeszcze 11 biegów przełajowych na dystansie od 5 do 6km :) Zima jak zwykle zapowiada się ciekawie.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |