2012-11-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Si±pię sobie... (czytano: 323 razy)

Już we wtorek, przed pój¶ciem spać czułem się jako¶ niepewnie.
W ¶rodę jak wstałem wiedziałem już dlaczego, byłem totalnie rozbity, z gor±czk±, kichawic± i ciekn±cym nosem. Nici z trenowania czegokolwiek. W pracy ledwo przetrwałem, byle do domu, totalnie zakręcony byłem, nie ogarniałem co się dzieje, po drodze odwiedziłem aptekę, kwas acetylosalicylowy przynosi ulgę, dowaliłem też 800mg witaminy C która podobno nic nie daje. Dzi¶ rano było jeszcze gorzej, ale byłem na to przygotowany i załadowałem znowu polopirynę. Byle wyzdrowieć do soboty bo biegi już opłacone.
Ciekawe jest to, że w zeszłym roku o tej samej porze byłem chory, i Złotniki biegłem z gor±czk±, nie poszło najgorzej, trzeba ostro się kurować, albo biegać na wariata.
Jako¶ to będzie, zjadłem wła¶nie kilka cebul i pół głowki czosnku( to podobno też nic nie daje). Najwyżej przed biegiem zapodam 2 tabletki polopiryny by jako¶ się czuć.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu |