2011-08-08
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Trening (czytano: 652 razy)

Do maratonu coram bliżej. Niby jeszcze to ponad dwa miesiące ale... to już niewiele.
Minął pierwszy tydzień sierpnia czyli czwarty tydzień regularnego treningu. Nie jest to jeszcze ani duży objętościowo, ani intensywny szybkościowo trening, ale momentami jest już ciężkawo.
Narazie biegam sześć razy w tygodniu. Dochodzi do tego nowość czyli gimnastyka stabilizująca, która muszę powiedzieć że sprawia mi dużo trudności, ale jeśli ma pomóc to trzeba ćwiczyć.
Poza tym jeżdzę do pracy moją czarną szosówką i sporo się rozciągam. Zdarza się że wyskoczę od czasu do czasu na siłownię.
W treningu biegowym dominuje w tym momencie siła biegowa i drugi zakres, no i jak pisałem w poprzednim wpisie staram się nauczyć biegać szybciej zwłaszcza te wolniejsze treningi. Powoli klaruje się koncepcja mojego trenera Mariusza na trening w nastepnych tygodniach. Napewno będzie momentami ciężko.
Teraz praca, praca i jeszcze raz praca a owoce zbierze się jesienią!
Trzeba trochę poganiać tą formę to lesie aby ja w końcu złapać:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |