2011-06-25
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| IX Bieg o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Glinojeck (czytano: 854 razy)

To był mój czwarty start w Biegu o Puchar Burmistrza Miasta i Gminy Glinojeck. Muszę przyznać, że zdecydowanie najciekawszy. Trafiła świetna pogoda na szybkie bieganie, była mocna konkurencja i dobra organizacja. Już przed biegiem było wiadomo że walka o zwycięstwo będzie bardzo zacięta. Pretendentów do zwycięstwa było dużo więcej niż miejsc na podium. Dawno takiej konkurencji Glinojeck nie widział:)
Wystartowaliśmy o godzinie 11.00. Na początek były do przebiegnięcia 3 okrążenia na stadionie, a później wybiegliśmy na pętlę poza miasteczko. Na początku była chwila czajenia, nikt nie kwapił się do poprowadzenia tempa. Ja również się do tego nie rwałem ze względu na złe wspomnienia z wyścigu jaki miałem we wtorek. Wtedy za szybko zacząłem i to się źle dla mnie skończyło. Po stu metrach znalazł się jednak chętny do prowadzenia – Damian Piernikowski. Tempo jakie narzucił było szybkie, ale dla mnie bardzo komfortowe. Biegliśmy dużą grupą w tempie około 3:15/km. Dobrze się biegło. Z czasem grupa zaczęła topnieć, ale ja cały czas czułem moc. Pilnowałem techniki starając się zachować jak najwięcej sił na dalszą trasę. Po czwartym kilometrze Damian osłabł i tempo nadawać zaczął Sławek Kąpiński, główny faworyt biegu. Biegłem ze Sławkiem ramię w ramię do około 7 kilometra, później Sławek przyspieszył i nie utrzymałem jego szybkości. Jedynie Tomek Chawawko, który wyskoczył zza mych pleców zdołał nawiązać z nim walkę. W tym momencie na czele było nas pięciu. Sławek z Tomkiem kilka metrów przed grupą w której biegłem ja z Pawłem Tadejewskim i Pawłem Pszczółkowskim. Tempo cały czas było bardzo mocne i coraz bardziej nasilało się zmęczenie. Na ósmym kilometrze zostałem trochę z tyłu za chłopakami, starałem się zwalczyć kryzys ale chyba już wszystko co najlepsze dałem z siebie na poprzednich ośmiu kilometrach. W tym momencie byłem piąty. Wiedziałem że nagrody są do szóstego miejsca i do tego czwarty otrzymuje identyczną nagrodę co szósty więc skupiłem się na tym żeby spokojnie dobiec na co najmniej szóstej pozycji. I udało mi się to, wyprzedził mnie jeszcze tylko Sebastian Kosęda. Wyścig zakończyłem z czasem 32:47. Trasa według GPS miała 9,7 km, więc czas całkiem dobry. Super miejsce, bo trzecie wśród kobiet zajęła Karolina z wynikiem 43:19!
Świetnie zaprezentowali się członkowie naszego klubu TKKF Płock. Minutę za mną finiszował kolega klubowy Wojtek Więckowski , 9-ty był Artur Kamiński, 15-sty Sylwek Dąbrowski, 19-sty Paweł Wojtczak, 41 generalnie i trzecia wśród kobiet Karolina Giżyńska, 46-sty Marcin Dudkowski, 56-sty Dominik Walczak, 75 Jolanta Wieluńska i 77 miejsce zajął nasz najstarszy zawodnik Zbigniew Jeziórski.
Start w Glinojecku był ostatnim sprawdzianem formy, bo za tydzień nasza ekipa TKKF staruje w Mistrzostwach Polski TKKF-ów na dystansie 15 km w Ciechanowie. Będziemy bronić tytułu mistrzowskiego i nie zamierzamy się z nim rozstawać:) Puchar mus być nasz!
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Master Piernik (2011-06-26,20:54): Biegł był naprawdę nieźle obsadzony, świadczą o tym wyniki-mimo wydłużenia trasy rezultaty są najlepsze od kilku lat.
|