2011-03-09
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pasażer na gapę… (czytano: 1149 razy)

Jest już tydzień po terminie i ciągle nic. Wydawało się i wiele na to wskazywało, że poród będzie przed terminem. Coraz częstsze i mocniejsze skórcze, znaczne obniżenie się brzucha itp. No i co? No i nic... Skórcze osłabły i stały się rzadsze, dzidzius się najwidoczniej rozmyślił. Może czeka na wiosnę? W sumie to mu się tam nie dziwie. Gdzie mu będzie lepiej jak u mamy. Ciepło, kojące bicie maminego serca... Może jednak trochę za ciasno bo co i rusz się tam przeciąga. Pogoda się ostatnio bardzo poprawiła, zapachniało wiosną, słońce pięknie swieciło, ale widać nie dał się zwieść. Dzis znów przyszła zamieć śnieżna.
Ale bilet był na dziewieć miesięcy i teraz zaczęła się jazda na gapę i to już od tygodnia! No ale co można zrobić, przecież nie będziemy go na siłę wyciągać – przynajmniej na razie :) Choc za pewne dzisiaj położna ustali datę wywoływania porodu jeśli się sam nie zdecyduje w ciągu najbliższego tygodnia.
To czekanie jest ciężkie i dla Magdy na pewno jeszcze bardziej niż dla mnie. Człowiek ma za dużo czasu na myślenie. Brzuch ciąży, plecy bolą, nogi puchną, zadyszka po paru krokach, narastający stres. Aby temu wszystkiemu zapobiec kiedy czekaliśmy na nasze pierwsze dziecko zaczęliśmy układac puzzel i pomogło. Skoncentrowani na jako takim opanowaniu entropii kawałków zapomnieliśmy o czekaniu i podczas układania się wszystko zaczęło. No więc postanowiliśmy spróbować „starego, sprawdzonego już sposobu” i zabraliśmy się za puzzel. Temat obrazka nawet tak jakby pasujący do sytuacji, bo było to „Stworzenie Adama” Michała Anioła w tyciącu części. Choć producent utrudnił nam nieco zabawę „przycinając” piękne malowidło do ramek puzzla (nie przejmując się zbytnio że obciął Adamowi nogi co zapomniał pokazać – no tak, ale kto by wiedząc o tym kupił tylko połowę obrazu) oraz zmieniając kolorystykę obrazka na pudełku w stosunku do układanego, to i tak udało się nam już go skończyć a dzidziuś jak siedział tak siedzi. Widocznie czeka na wiosnę... My też czekamy... Ale wolałbym, by sam się zdecydował wychodzić niż aby to wywoływano sztucznie...
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu mamusiajakubaijasia (2011-03-09,13:39): Kiedyś, dawno temu, widziałam w księgarni puzzle z - bagatela - pięciu tysięcy kawałków, a przedstawiały stronę gazety napisanej niemieckim gotykiem z jednym jedynym czarno białym niedużym zdjęciem. Może pomyślcie o czymś takim:) Powodzenia dla Magdy!! dario_7 (2011-03-09,14:07): Skąd ja to znam Tomku!! :))) Mój synuś urodził się dwa tygodnie po terminie, a że był wrzesień chodziliśmy z małżonką na długie grzybobrania do lasu - że ja się nie bałem!!! ;) ... I choć minęło już 23,5 roku pamiętam tamte chwile jak dziś... :))) miriano (2011-03-09,14:10): Tomku oczekiwanie jest najgorsze a później ile radości a ile wódeczki poleje się szlaku13 (2011-03-09,15:35): Eeeech! A to dopiero przede mną, ale po raz pierwszy. Szczerze, już mi ręce opadają jak widzę Miśkę jak jej bobo daje popalić, a do rozwiązania jeszcze TYLKO miesiąc z haczykiem (tylko kwestia ile ten haczyk potrwa), a dla Miśki to AŻ!!! miesiąc z haczykiem... ;)
Trzymam kciuki! Oby tylko leniuszkowi w nawyk nie poszło... tzn. żeby w przyszłości równie ciężko nie przychodziło Wam wyganianie go z domu, by choć trochę na powietrzu pohasał... ;))) Dla aktywnego tatusia latorośl o charakterze domatora to będzie utrapienie, wiem to po sobie... ;)))
Pozdrowionka dla Drapella Team ;) tdrapella (2011-03-09,15:48): Gaba, myslimy podobnie tylko ja mam zboczenie zawodowe i zamiast gazety gotykiem jest teraz na tapecie czarnobiałe zdjęcie robotników siedzących na stalowej belce wysoko nad Nowym Yorkiem zrobione podczas budowy Empire State Building. Mam nadzieję, że nie zdążę ułożyć do końca ;) tdrapella (2011-03-09,15:49): Nas Darku pogoda i pora do grzybobrania nie zachęca, ale spacery są :) tdrapella (2011-03-09,15:50): Podejrzewam Mirku, że wódeczkę zostawimy w spokoju (z racji postu, a nie abstynencji ma się rozumieć), ale radość będzie wielka :) tdrapella (2011-03-09,15:53): Artur, no to gratuluję i już namawiam cię na wózek biegowy dla malucha :) Sam właśnie przymierzam sie do kupna takiego tylko dla dwójki, a są już takie nawet dla noworodków. Więc o domatorstwie nie mam mowy. No i cały czas w planie mamy rodzinny start w Rudawie więc jest i cel :) tdrapella (2011-03-09,16:01): ten nowy puzzel można zobaczyć w tym linku... To dość znane zdjęcie, a mnie się bardzo, ale to bardzo podoba :) http://thedailymind.com/wp-content/uploads/2008/04/lewis_hine_phot_nyc_empire.jpg Zastanawiam się ilu z tych co tam siedzą to polscy górale. Pare twarzy wygląda jakoś tak swojsko, a poza tym ta flaszka w ręce tego najbardziej z prawej... :) miriano (2011-03-09,16:12): Było to lat 30 temu narodziny syna oj było sporo wódeczki.A już 25 lat temu gdy urodziła się córka wódeczki nie było.A jak urodzi się trzecie to będę pościł alkoholowo 9 miesięcy. miriano (2011-03-09,16:14): Tak mówiła babcia do mojej żony nie możesz urodzić zacznij zmywać podłogę na kolanach. tdrapella (2011-03-09,16:22): Mirku, to chyba Magda musiałaby zacząć teraz szorować u sąsiadów :) szlaku13 (2011-03-09,16:26): O "joggerze" myślę już od dawna, a nawet myślałem jeszcze grubo zanim "to się stało..." ;)))
Niemniej jednak sezon startowy rozpocznie się nie wcześniej niż lato 2012 (min półtoraroczniak)... Niech dzieciak ma trochę dzieciństwa, zanim zacznie zawodową karierę biegacza... ;)))) Tr (2011-03-09,18:56): A ja pamiętam, że za drugim razem pomogło mi posprzątanie i umycie samochodu i wieczorem jesczcze imreza. Rano Monika już była. :))Trzymam kciuki Tomek.:) tdrapella (2011-03-10,07:54): Widze ze twoje dziecko bedzie mialo rozsadniejszego tatusia, bo ja planuje wczesniejsza inicjacje biegowa... Za 95 dni? tdrapella (2011-03-10,07:56): Ipmreza to dobra mysl Iza :) Troche poskakac i powinno pomoc... szlaku13 (2011-03-11,08:53): Z tym moim rozsądkiem to chyba się zagalopowałeś... ;))) Mufat (2011-03-14,12:35): Może trzeba podesłać jakiegoś "kanara" do tego "gapowicza"... :) Niemniej trzymam kciuki, żeby już wysiadł... !
|