Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [31]  PRZYJAC. [132]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
tdrapella
Pamiętnik internetowy
Luźne myśli z nie tak odległego kraju...

Tomasz Drapella
Urodzony: 1979-07-31
Miejsce zamieszkania: Gdansk / Vänersborg
37 / 105


2011-01-11

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Radosne oczekiwanie (czytano: 569 razy)

PATRZ TAKŻE LINK: http://www.youtube.com/watch?v=TEL_7vqhOu0

 

Ostatnie dni to praktycznie bardzo radosne początki końca oczekiwania... Już wcale nie tak dużo czasu zostało do momentu kiedy nasza rodzinka się powiększy. Nadszedł więc czas na przemeblowania w domu i wiadomo jak to jest – bałagan jest wszedzie :) Najpierw przemeblowania w naszej sypialni. Łóżeczko dla dziecka już stoi, komoda-przewijak zarekwirowana od starszej siostry dzidziusia już też jest na miejscu ale z krótszymi nóżkami co by było bardziej ergonomicznie. Ten etap przemeblowań spotkał się na początku z oporem Olgi, no bo jak to! Tak po prostu zabierać jej mebel? A gdzie ona będzie chować swoje rzeczy?! No ale jak się dowiedziała, że garderoba z sieni wyląduje u niej i że teraz będzie miała jeszcze większą szafę na swoje sukienki to już cała rozpromieniona zgodziła się na zaproponowane przez nas zmiany. A potem z namaszczeniem porządkowała z mamą swoją szafę spierając się co i rusz co jest jeszcze dobre i co gdzie ma leżeć :) Aż miło było patrzeć na te moje kobiety.

Potem w ruch poszły katrony z ubrankami dla maleństwa. Sporą część wyprawki kupiliśmy podczas pobytu w Polsce na święta, a reszta przywędrowała z piwnicy. To dopiero raj dla małej kobietki i jej lalek :) W ruch poszedł wózek, wszystkie lalki, butelki. Karmieniu i pojeniu nie ma końca. Lalki okupują na razie łożeczko maluszka i wpatrują się w kręcącą się nad nimi karuzelę. Albo są przebierane lub przewijane. Ja zostałem ojcem lalek, a Olga jest ich mamą. Ale czasami jest tez ich starszą siotstrą. W zależności od nastroju.

W salonie pojawił się nowy dywan przywieziony po świętach z Polski. Od razu zmienił się cały salon, a dywan stał się centralnym punktem domu. To tu turlamy się z moją córeczką, to tu budowana jest kolejka duplo (co z tego, że może lepiej by było na twardym układać tory). To tu moja córeczka kładzie się koło mnie naśladując tatusia i razem z nim kibicuje naszej Justynie Kowalczyk na trasie Tour de Ski. Swoją drogą to miło oglądać ją w szwedzkiej telewizji i słuchać komentarzy o niej z innego punktu widzenia. Bardzo ją tutaj szanują.

Te ostatnie dni są przepełnione wielką radością mimo tego, że roboty jest naprawdę dużo. To pełnia mojego ojcostwa i jedne z najmilszych chwil w moim życiu, choć niby nic nadzwyczajnego się nie dzieje. Ale to właśnie ta zwyczajność i czysta radość bycia rodziną jest taka piękna. Te przygotowania, mprzemeblowania, pranie i układanie ciuszków dla maluszka, ten wyraz oczu mojej żony kiedy układa malutkie śpioszki w szufladach, ta radość Olgi i jej niesamowita wręcz troska o lalki. W domu czuć radosny stan oczekiwania. Dom już pachnie małym dzieckiem :) Zostało już tylko, albo jeszcze aż, 7 tygodni do teoretycznej daty porodu, ale my będziemy już gotowi dużo wcześniej. Tak na wszelki wypadek i też dlatego, że nie możemy się już doczekać :) A po za tym, po co robić to wszystko później na ostatni moment i w stresie czy zdążymy?

Od dzisiaj zaczynamy szkołę rodzenia. Niby już to przerabialiśmy, ale lepiej poznać jak się to odbywa w Szwecji, słownictwo, które przynajmniej dla mnie pewnie będzie czymś zupełnie nowym i przygotować się najlepiej jak się tylko da do tego najważniejszego wydarzenia w tym roku. Tak jak do najważniejszych zawodów sezonu. Poród dla mnie jest wydażeniem prawie mistycznym. Nie wyobrażam sobie, by mnie mogło nie być z moją żoną podczas tego wydażenia. To jedno z najwspanialszych wspomnień w moim życiu, choć tak jak na mecie maratonu niewiele pamiętam co się działo. Nie pamiętam szczegułów pierwszego porodu, ale pamiętam całość i mój nieprawdopodobny podziw dla Magdy która wydała na świat nasze pierwsze dziecko. Mężczyźni powinni wielbić kobiety choć by tylko za to, że rodzą dzieci.

Magda czuje się świetnie, choć brzuszek już ciąży i utrudnia codzienne życie. Dzidziuś nie daje się jej zbytnio we znaki. Jest bardzo aktywny, ale jego kopnięcia nie są dla Magdy czymś niemiłym. Czasem tylko, ale na szczęscie rzadko. Olga i ja często tulimy brzuszek mamy, a mały często odpowiada delikatnymi ruchami. Magda jest w chwili obecnej piękniejsza niż kiedykolwiek :) Po prostu promienieje :)))

Wczoraj przyjechała nowa, większa garderoba do sieni. Ostatni mebel do złożenia w całość. Olga z wielkim zainteresowaniem obserwowała moje poczynania. Skubana doskonale wiedziała który element gdzie ma być i które śrubki mam użyć. No ale to w końcu córeczka inżyniera i trzy i pół letni ekspert w układaniu puzzli.

A tak apropos puzzli. Z okazji wolnego w święto obiawienia pańskiego siadłem wieczorem do puzzla który dostałem pod choinkę. Podpisany był „z życzeniami biegowego zdobycia” a w środku piękne zdjęcie Manhattanu z lotu ptaka. Las wieżowców, woda i niebo podzielone na 1000 małych kawałków... Całość złożyłem w 8 godzin i jestem z siebie bardzo dumny :) Uwielbiam puzzle, a Olga odziedziczyła to po mnie. I z tego też się cieszę :) W ogóle z wszystkiego się teraz cieszę :) Jak gópi ;)))

A zdjęcie, takie po prostu z pieknym Olgi uśmiechem, który ostatnio nie schodzi z jej buzi :)


Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Tr (2011-01-11,09:17): Moje starsze dziecko poskładało mojej jedynej siostrze jakiś mebel.. I sama nie wiem czy Wika taka dobra jest czy moja siostra Malina taka bezradna, ze dziecko musi jej pomagac. :)) A zamiast przemeblowania remont sobie zróbcie.. dlaczego tylko mi ma być tak źle.. :))) Trzymam kciuki za maluszka. :)
agawa (2011-01-11,09:19): Dzieci są wspaniałe! Super Tomek zostanie po raz kolejny tatusiem. Fajnie:)))). Pozdrów żonkę!
tdrapella (2011-01-11,09:26): Trus, nie ma mowy :) Remont mieszkania zrobiem w marcu zeszego roku zanim się wprowadziliśmy. Nie ma czego remontować :) Uwierz mi :)
tdrapella (2011-01-11,09:27): Aga, zabrakło przecinka za super, albo właściwie super powinno być przez "żonkę" ;) Pozdrowię ją :)
jagódka (2011-01-11,09:34): Tomku trzymam kciuki za Was no i życzę, żebyś taki gópi ze szczęścia pozostał na dłuuuugi czas:))))albo na zawsze już co?:))
tdrapella (2011-01-11,09:37): Dzięki Karolciu. Będę się starał zachować to ulotne szczęscie jak najdłużej, tak jak to śpiewała Anna Maria Jopek :)
tdrapella (2011-01-17,12:32): A no bedzie Wiesiu :))







 Ostatnio zalogowani
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
Wojciech
21:16
arturM
21:10
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |