2010-08-16
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Stalowe obręcze (czytano: 267 razy)

W sobotę u¶wiadomiłem sobie, że nigdy nie będę miał rewelacyjnego postępu w bieganiu. Dlaczego? OdpowiedĽ jest prosta, nie mam długoterminowego planu treningowego, a to co akurat robię na treningu to kwestia spontanicznego pomysłu.
Tak wła¶nie było w sobotę. Ola planowała zrobić długie wybieganie – 11 km. Najdłuższy dystans jaki w życiu przebiegła. Postanowiłem jej towarzyszyć. Ponieważ Ola, póki co, biega troszkę wolniej ode mnie, wymy¶liłem sobie specjalny trening na tę okoliczno¶ć. Mianowicie podobno ¶migacze biegaj± nie z pięty, ale z palcy. Poza tym bieganie na palcach wymusza mocniejsz± pracę łydek i tyłu nóg. Tak więc pokonałem 11 km biegn±c na palcach. Było całkiem nieĽle. Czułem się w porz±dku, aż do następnego dnia. W niedzielę rano moje łydki opasały stalowe obręcze, które czuję do dzi¶. Nie jest to jaki¶ ból, ale wła¶nie uczucie opasania łydek jak±¶ obręcz±. Znaczy trening przyniósł efekty – zmusił łydki do pracy.
Ola pokonała dystans bez zatrzymywania się – jestem z niej dumny, ale nie będę jej już nakłaniał do zrobienia półmaratonu w tym roku. My¶lę, że najrozs±dniej będzie je¶li przygotuje się na 15 km Powitanie Wiosny w marcu przyszłego roku i ewentualnie póĽniej półmaraton.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Bazyliszek76 (2010-08-16,21:40): fajnie bo czułam, że muszę temu sprostać, a to chyba by mnie zabiło :)
|