2010-07-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pustynia (czytano: 196 razy)

Pustka dookoła.
Wędrowiec zmęczony wielodniową podróżą zobaczył oazę piękną i nęcącą. Nie było jej jednak na jego mapach. Nęciła go zielenią palm i dźwiękiem szumiącej wody. Ruszył w jej kierunku, ale kiedy się zbliżył, zobaczył też oazę do której podążał wcześniej, zgodnie z mapą. Zatrzymał się, zawachał i szybko przemyślał wszystkie za i przeciw. Poza szumem wody z Niespodziewanej Oazy słyszał inne niepokojące dźwięki zniechęcające do jej odwiedzenia. Podjął decyzję. Resztkami sił, zawiedzony i zmęczony, z pragnieniem palącym gardło, ruszył do Oazy z Mapy. Oddalając się od Niespodziewanej Oazy żałował, że nie odważył się do niej wejść i że Oaza raczej nie zachęcała do tego, ale już się cieszył na ukojenie pragnienia i odpoczynek w Oazie z Mapy. Szedł, szedł i szedł. Widział palmy, słyszał wodę i czuł od czasu do czasu zapach kwiatów z Oazy. Oaza jednak się nie zbliżała. Wędrowiec obejrzał się na Niespodziewaną Oazę – nie było jej widać. Zniknęła gdzieś pośród wydm. Spojrzał na cel swojej podróży – przysłoniła go chmura piasku
Pustka dookoła
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu Bazyliszek76 (2010-07-12,12:53): Wybrał to co znał, a jeżeli nieznane było ławtejsze? Sheng2 (2010-07-12,12:57): Chyba nie ale tak czy siak skończył na pustyni bez oaz i wody. Magda (2010-07-12,20:09): Nie wiem co się u Ciebie ostatnio dzieje, ale odnoszę wrażenie, że się nad sobą użalasz. Trza było wziąć większy bukłaczek z wodą XD Celu dalekiej podróży nigdy nie widać. Nawet jeśli ma się go przed nosem. Przetrzyj oczka i skończ marudzić. Sheng2 (2010-07-12,23:57): Trzeba było jak zwykle rozwinąć skrzydełka i obserwować wszystko z daleka a nie jak zwykły śmiertelnik zasuwać z buta - cóż uczymy się na błędach a że czasem bolą to już trudno.
|