2012-09-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| IV etap - Bieg Pokoju Dzieci Zamojszczyzny (czytano: 783 razy)

Całe szczęście że to już koniec tego biegu.
Etap IV miał tylko 15 km. Niby najmniej ale na zupełnie innych prędkościach. Wczorajsza trzydziestka dała mi mocno w kość więc wiedziałem, że będzie ciężko ale że aż tak ciężko?
Przed ostatnim etapem wszystko mogło się zdarzyć. Aby zgarnąć 3 miejsce w generalce musiałem odrobić 1:08 do Andrzeja Piechny. Za moimi plecami czaił się Molinsky Vlodymir który miał aż 4:02 straty.
Początek był bardzo mocny. Nie zdziwicie się jak napiszę, że od początku mocno poszło tradycyjnie tych dwóch Ukraińców. Za nim niespodziewanie skoczył Ukrainiec słabszy który miał 1:30 straty do Kamila i jego początek nie wrócył niczemu dobrego...
Starałem się trzymać grupę Molinskiego, Kamila, Tomka Chmurzynskiejeo i Cabaja jednak nie był to mój dzień... drugi km w tempie 3:35 pokazał moje miejsce w szeregu.
Miałem przede mną mocno biegnącą grupę i niestety za nic ne mogłem dotrzymać im kroku. Musiałem za to kalkulować jaką mam stratę do Molinskiego. Niestety ona stopniowo rosła :/
Do 10 km wynosiła ona tylko 20 s więc miałem spory zapas jednak na 5 km do mety on bardzo mocno zaatakował. Nie było mowy o kalkulacji bo okazało się że 4 minuty przewagi zaczęły bardzo mocno topnieć. Musiałem mocno przyspieszyć.
Na 11 km minałem Kamila i traciłem z zasięgu wzroku Molinskiego. Po drodze był jeszcze Cabaj i Andrzej Piechna.
Strach u mnie wzrastał. Miałem walczyć o 3 miejsce a muszę rozpaczliwie walczyć by bronić 4 miejsca. Na 2 km do mety dołączyłem do Piechny i ... szybko minałem. Został duży podbieg (ok 600 m) i 1,2 km płaskiego odcinka na rynek.
Dobiegłem w czasie 55:41 na 4 pozycji.
Nie wiedziałem z jaką stratą do Molinskiego i z jaką przewagą nad Piechną. Szybko sprawdziłem wyniki. Molinski ok 53:25 zatem nie dał rady odrobić straty. Piechna tylko 14 s za mną zatem utrzymałem 4 miejsce w klasyfikacji generalnej.
To był dobry start. Suma wyników:
Czas: 6:37:39
Miejsce: 4
Trzeba oczywiście zaznaczyć, że w tym roku poziom był znacznie słabszy niż w latach ubiegłych jednak cieszy mnie to 4 miejsce i przyjmuje je z ogromnym zadowoleniem. Ten bieg wygralem tym 4 miejscem a nie przegrałem podium :]
Organizację oceniam bardzo wysoko. Wszystko było punktualnie, dobrze oznaczone. Jedzenie dla biegaczy czyli lekko strawne i smaczne.
Sam bieg strasznie ciężki. Może dlatego, że nie byłem do niego przygotowany? Ciężko mi się biega na tak długich dystansach, szczególnie dzień po dniu.
Moje stopy są zniszczone. Pęcherze niczym kratery kosmiczne i schodzące paznokcie. Do tego zakwaszenie spore.
Czas wracać do życia.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora mamusiajakubaijasia (2012-09-01,21:57): Jesteś wielki, Chłopaku:) (I nie piszę tu o Twojej masie, ale o wyczynie)! Arti (2012-09-01,23:24): Wynik i miejsce rewelacja ! BRAWO ! Również brawa dla Kamila ! Moniq (2012-09-03,07:33): MEGA GRATKI MOCARZU!! Przemek_G (2012-09-21,20:30): Gratulacje! Miejsce super i zdobyłeś bezcenne doświadczenie.
|