Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [16]  PRZYJAC. [32]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
ineczka16
Pamiętnik internetowy
Raz - nie wciąż, dwa razy - nie zawsze...

Paulina
Urodzony: ----
Miejsce zamieszkania: Poznań
97 / 175


2011-11-28

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
10.000 !!! (czytano: 491 razy)

 

Dziś mija dziesięciotysięczny dzień mojego życia... Fajnie się to słyszy, co nie?

10.000 dni temu, w godzinach późno-wieczornych przyszedł na świat mały osesek. Z małego bobaska wyrosłam ja. Życie tak mną pokierowało, że z nieśmiałej dziewczyny wyrosła pyskata i kłótliwa baba, która nie da sobie w kaszę dmuchać.

Dzisiejszy dzień miał być miły... Jednak czy będzie? Nie wiem. Wczoraj miałam konkretne spięcie z siostrą (mamą dzieciaczków, które czasem niańczę). Spięcie było tak mocne, że lawa w środku zaczęła się gotować, skorupa pękła w niektórych miejscach i gdzieniegdzie gorąca magma się wylała z niszczącą siłą...

Padły ostre, przykre słowa, potoczyły się komuś łzy. Jad wylewał się ze mnie na wszystkie strony. Zdarłam troszkę gardło. Młoda próbowała odparować. Nie odzywamy się do siebie. Zobaczymy - kiedy będzie coś potrzebować... Wtedy przyleci, a ja znów jak taki głupek zgodzę się. Fakt faktem - rodzinie powinno się pomóc, ale na dłuższą metę takie coś jest po prostu męczące. Nie ukrywam, że ubiegłotygodniowe przybicie było spowodowane psychicznym zmęczeniem, m.in. przez opiekę nad jej dzieciaczkami (jej popołudniowa zmiana w pracy). Wczoraj normalnie myślałam, że ją zabiję "gołymi ręcami"... Dodam, że rzadko bywam tak zdenerwowana.

A teraz na uspokojenie sączę sobie herbatkę z melisy - może pomoże...?

Takim pozytywnym akcentem na dzisiejsze popołudnie jest spotkanie z kumpelką i pójdziemy sobie na pizzę... A co! To tak z okazji dziesięciotysięcznego dnia życia. Taki mały jubileusz.

Na zdjęciu ja na skoczni - Wielkiej Krokwi, bo w weekend zaczęły się starty skoczków narciarskich...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


ineczka16 (2011-11-28,09:38): Wiesiu - no nie zawsze jestem pyskata i kłótliwa (ale jak trzeba to jestem), ale jak już coś mi siedzi pod skórą, to ta druga moja mroczna strona nie jest fajna... Sama nie lubię tej mrocznej strony, ale jak już się wybije, to nic nie mogę na to poradzić...
dario_7 (2011-11-28,11:27): Normalnie wulkan kobieta!!! :))) ... No popatrz, a wydajesz się być taką łagodną góreczką... Heh... trza uważać! ;) ... A tak na poważnie, to lepiej złość wywalić z siebie niż ją dusić w środku... Lepiej nie tylko dla siebie, ale i dla osoby, która się do tej złości przyczyniła - będzie wiedziała co ma u siebie do poprawy... ;)
ineczka16 (2011-11-28,12:30): Darku jak wiadomo - złość piękności szkodzi - im szybciej ją uzewnętrznię i sobie pójdzie tym w środku jad nie będzie zalegał... :P Co do poprawy - czasem można prosić, grozić, powtarzać milion razy i nic...
Namorek (2011-11-28,23:02): Niestety muszę potwierdzić tą czarną stronę . I pomyśleć jaka byłaby piękna gdyby nie ta złość co piękności szkodzi . Ale tak na plus muszę powiedzieć że zmienia się na lepsze . Tylko nie wiem dlaczego mnie nie lubi ? :-(((
ineczka16 (2011-11-29,07:11): Żiżi - drugi raz dziś muszę przyznać Tobie rację...
ineczka16 (2011-11-29,07:13): Roman - ja Cię nie lubię...? Ale teraz wymyśliłeś... Kto się czubi ten się lubi :P a to że czasem ktoś powie co tak naprawdę myśli - po tym chyba poznaje się prawdziwych przyjaciół, co nie? Trzeba z pokorą przyjąć słowa krytyki i słowa uznania... Pozdrawiam!







 Ostatnio zalogowani
marekch11
03:49
Piotr100
01:21
Grzegorz Kita
01:08
SzyMen
23:33
uro69
23:10
wujotem
22:53
soniksoniks
22:37
damwoj
22:35
ProjektMaratonEuropaplus
22:29
kris1020
21:59
Patriszja11
21:39
jantor
21:00
ziutek58
20:51

20:50
gpnowak
20:49
Stonechip
20:33
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |