2011-11-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| żółty i niebieski... (czytano: 482 razy)

"Więc chodź, pomaluj mój świat
na żółto i na niebiesko..."
Żółty - uwielbiam ten kolor.
Żółty - subtraktywna barwa podstawowa, na kole barw dopełnia barwę niebieską.
Żółty jest mój pokój (inny kolor na północne okno nie wchodzi w rachubę).
Żółte mam zasłonki, roletę i doniczki.
Na wyjątkowo śliwkowej kanapie mam żółty koc, a na podłodze leży żółty dywanik.
W jasnej tonacji mam też mebelki - okleina brzozy i kosz z jasnej wikliny (można by rzec - prawie że żółte).
Moja ulubiona piżama też jest żółta...
Tak samo jak najukochańsza koszulka na zawody, również jest w blado-żółtym odcieniu.
No i słoneczko daje żółtą poświatę i rozjaśnia te paskudne jesienno-zimowe widoki...
Poza tym - przy leczeniu kolorami żółty jest lekarstwem na przemęczenie, stres, dolegliwości wątroby i żołądka oraz problemy związane z menopauzą (to mnie jeszcze nie dotyczy). Wzmacnia mięśnie i pobudza przemianę materii (to już lepiej brzmi), dobrze działa na niektóre schorzenia skórne i rozstępy.
Las. Udało mi się dziś tam uciec. Taki miałam natłok myśli, że nawet nie wiem kiedy dobiegłam do domku... Tak szybko minęła ta dyszka.
Biegłam. Oczy chciały widzieć zielone tunele, które latem dają przyjemny cień. Biegłam leśnym korytarzem w szaro-burej plątaninie gałęzi. Kolorowe liście opadły już z drzew. Tylko droga, drzewa i ja - jedyny kolorowy epizod (wściekło-różowa wiatrówka) w tym gąszczu zastygłych barw.
Powietrze. Nareszcie zmiana... Od rana czuć było wilgoć. Dawno deszcz nie padał, wiatr konkretnie nie wiał. Powietrze było wcześniej (wczoraj, tydzień czy miesiąc temu) wręcz O-K-R-O-P-N-E! Dziś nareszcie jakaś rześkość. Co prawda wiatr potargał mi włosy (takie krótkie i był problem z rozczesaniem!) - łobuz jeden, ale cieszyłam się że wieje...
Żółty i niebieski...
Niebieski...? Nic dziś o nim nie było słowa, ani jednego...
No tak, najlepsze zawsze zostawia się na sam koniec:
"oprócz błękitnego nieba
nic mi dzisiaj nie potrzeba..."
i dalej:
"oprócz drogi szerokiej oprócz góry wysokiej
oprócz kawałka chleba oprócz błękitu nieba
oprócz słońca złotego oprócz wiatru mocnego
oprócz błękitnego nieba
nic mi dzisiaj nie potrzeba"
I kurna - coś w tym jest! Jak mało człowiekowi potrzeba do szczęścia...
Zdjęcie powyżej - na szerokiej drodze, w ulubionej żółtej biegowej koszulce, w słońcu...
Zdjęcie poniżej - góry wysokie (gdzieś pomiędzy Kasprowym, a Świnicą) z błękitem nieba... Również w żółtej bluzie...

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Namorek (2011-11-27,13:26): Na pierwszym zdjęciu półmaraton w Pobiedziskach zapewne . ineczka16 (2011-11-27,13:29): Romku - dokładnie tak :) Pobiedziska 2011 Namorek (2011-11-27,13:32): Ja dzisiaj również pobiegałem - 22 km . A na swej drodze spotkałem nawet dwie znajome biegaczki które upajały się przyrodą w lasku marcelińskim .Jak miło było wspólnie pobiegać z tymi dziewczynami . Dzięki nim mogłem wpełni podziwiać uroki biegania . Ponieważ jak biegnę sam to zbyt mocno ciągnie mnie do przodu .Powodzenia . ineczka16 (2011-11-27,13:39): PS. właśnie się przed chwilką rozchmurzyło, wyszło słonko i jest - BŁĘKIT NIEBA!!! Mijagi (2011-11-27,13:53): A w Pile szaro, buro, wietrznie, jest be ineczka16 (2011-11-27,17:07): Wojtku... Niestety to przejaśnienie było krótkotrwałe... Teraz jest też już szaro, buro i wietrznie. Taka pora roku. dario_7 (2011-11-27,18:17): Też lubię żółty - ja z kolei biegam we wściekle żółtej wiatrówce, do której wiecami doczepiam na rzepa mrugającą czerwoną diodę ;))) ... Inne kolorki też lubię - pomarańczowy, zielony... no i czarny, ale z kolorowymi dodatkami... no by te dodatki po "gałach" dawały :))) ... A wiatru jesiennego nie znoszę!! Lubię natomiast taki nadmorski latem :P ineczka16 (2011-11-28,07:14): Darku - z wiatrem to różnie bywa. Tych listopadowych huraganów wręcz nie znoszę. Ale letnia bryza jest przyjemna... Co do kolorów. Żółty to podstawa - szczególnie teraz po zmroku z odblaskami. Poza tym fajne są zielenie, błękity, czerwienie. Mam od roku "fazę" na fiolet. A ostatnio przekonuję się i do czarnego - zawsze mnie przytłaczał swoją powagą i surowością... ineczka16 (2011-11-29,07:08): Angela - koniecznie kup sobie żółty sweter - jak ma się "podły" dzień on super rozpromienia mroki dnia :) a ja co Cię widzę to tylko na ciemno jesteś ubrana... Popraw się! :P
|