Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [11]  PRZYJAC. [12]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
Kubiszon
Pamiętnik internetowy
Run Rabbit Run

Jakub Osina
Urodzony: 1978-08-06
Miejsce zamieszkania: ¦widnik
23 / 73


2008-12-25

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
In this religion there are no holidays (czytano: 161 razy)



Ta biegowa reklama jest kultowa w¶ród biegaczy. Samotny biegacz na przekór wszystkiemu na ¶wi±tecznych ulicach miasta i zdziwione, rozbawione (a może zazdrosne?) spojrzenia "zwykłych ¶miertelników". Prawdziwe? Może trochę. Biegałem wczoraj, biegałem dzi¶ i muszę przyznać, że jest jaka¶ perwersyjna przyjemno¶ć w bieganiu w samym ¶rodku ¶wi±t, tego całego zamieszania. Pewnie dlatego wspomniany w tytule spot tak trafia do naszych serc.
Trochę to głupie, że chełpimy się faktem biegania. Przecież wiele osób robi "¶wi±tek-pi±tek" wiele dziwnych, przyjemnych, pożytecznych rzeczy ;-) i niekoniecznie czuje się przez to lepsza. Ale to pewnie jaki¶ składnik ludzkiej natury. Taki nieszkodliwy (choć będę trzymał się okre¶lania perwersyjny) snobizm.
Dzisiejsze 10 km w pierwszym zakresie wyszło za szybko - 5:05 min/km, a jednak ¶rednie HR dało takie jak powinno - 147. Pewnie trzeba było zwolnić, ale ¶nieg, las, zniknięcie błota - dałem się ponie¶ć.
Wczoraj spotkałem kijkarzy, a dzi¶ biegacza. Nie wiem czy takiego od¶więtnego, czy regularnego - w każdym razie co¶ mi mówi, iż w okolicach pocz±tku stycznia zacznę spotykać tych biegaczy coraz czę¶ciej. I całe szczę¶cie, bo kiedy wracałem do domu i mijałem grupę wyrostków widziałem w ich oczach przemożn± chęć obrzucenia mnie ¶nieżkami...

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu







 Ostatnio zalogowani
drago
10:29
szalas
10:24
luksik86
10:17
Stonechip
10:15
maur68
09:21
Grzesix
09:17
benek88
09:14
miło¶nik biegania
09:11
cinekmal
08:54
ulek85
08:44
LIPAS
08:40
Henryk W.
08:38
biegacz54
08:35
AniaK
08:00
platat
07:55
Leno
07:51
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |