2008-09-28
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| odpoczynek-ale i tak słabo... (czytano: 192 razy)

Z przyczyn rodzinnych musiałem sobie zrobić tydzień przerwy. Byłem pewny ,że wypocznę , naładuję akumulatory i będę miał siłę i werwę rozjuszonego byka. Nic bardziej mylnego!Im bardziej regenerowałem się-zaczęły wychodzić z głębszych pokładów oznaki zmeczenia , przewlekłe bóle mię¶ni , ¶cięgien , stawów i więzadeł...Wyspany czuje się lepiej , ale do byczej werwy daleko. Człowiek za długo nie może tak wypoczywać bo dziadzieje.Juz rozumiem słabo¶c i zrzędliwo¶ć emerytów.Wiem teraz ,że nie można dać się i za wszelk± cenę się ruszać!!!!Pomimo bólu!Ból po wysiłku jest miły dla umysłu. Niech więc on dominuje!
P.S.Idę dzi¶ na metę Maratonu Warszawskiego kibicować koledze.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |