2008-12-02
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| GT Challenge 2008 (czytano: 234 razy)

Skończył się listopad, w końcu !!! Nie cierpię tego miesiąca, a i on za mną nie przepada.
W listopadzie mało biegałam, tylko 137 km, głównie wolnych. Przewinęły się też dwa choróbska (na szczęście dość krótkie), w listopadzie ciągle wiało, często padało i generalnie było ciemno. Okropny miesiąc....
Pozytywna rzecz to taka, że w listopadzie, a dokładnie 30.11 zrealizowałam GT Challenge 2008.
GT Challenge to taka „przygoda biegowa”, a w tym roku polegała na przebiegnięciu 2008 km. Jak nietrudno się domyślić, rok temu było to 2007 km i była to wówczas I edycja. GT = Grupa Trójmiasto.
Przebiegnięcie 2 tys. km to dla wielu biegaczy „pestka”. Dla mnie, kiedy na początku tego roku zadeklarowałam wypełnienie GT Challenge 2008, perspektywa była....dość odległa.
Mijały miesiące, a ja nabijałam kolejne kilometry. I gdyby nie fakt, że w sierpniu zaczęłam porządnie trenować....to teraz mogłabym jeszcze nabijać te kilometry. A tak to mam 2008 i nabijam nadprogramowo hehe :))
No i kolejna pozytywna kwestia – w końcu zaczynam odczuwać głód szybkiego biegania!!! Czekałam na to cały głupi listopad i nic...nie chciało mi się. Nie miałam ochoty na żadne szybsze treningi, a jak miałam takowe w planie, to często nie wychodziło...I teraz w końcu głodek nadszedł. Cieszę się z tego powodu, bo mam nadzieję, że w końcu moje bieganie wróci na właściwe tory i zacznę porządne przygotowania do Dębna.
Bo w Dębnie powalczymy !!!
Na zdjęciu ---> pamiątka z Leśnego Crossu po Złotą Rybkę Wilbo
UWAGA !!!
Nasza przesympatyczna koleżanka Grażyna W. w niedzielę 30.11.2008r. oficjalnie (i mam na to świadków) zadeklarowała chęć wzięcia udziału w morskiej kąpieli i tym samym w niedzielę 07.12.2008r. zostanie MORSEM !!!
Co prawda, deklarację złożyła będąc pod wpływem grzanego wina, ale i tak jest ważne!!!
Grażynko, nie obraź się, że wspomniałam o tym fakcie, ale teraz to po prostu musisz stawić się na plaży w Gdyni - najlepiej z Heniem, a koniecznie z bikini :))
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora AgaR. (2008-12-02,14:58): Dobra, idę na to :) Marysieńka (2008-12-02,15:05): Aga...To cud prawdziwy chyba..Grażynka W..bedzie morsować?? Tyle czasu ją "molestowałam"... by spróbowała.Poproszę o fotkę, bo inaczej nie uwierzę.. Miłego morsowania
Pozdrów wszystkie morsy w moim imieniu:)) Henryk W. (2008-12-02,17:55): To będzie wielkie przedstawienie. Nie mogę w to uwierzyć. Przez całe lato z kąpieli nic nie wyszło, a tu nagle takie zobowiązanie. I każe mi się tam zawieżć. Chyba TVP Gdańsk zamówię. BULEE (2008-12-02,19:43): Gratuluję Agnieszko! Można rzec, że to moment historyczny, bo jesteś pierwszą kobietą, która zaliczyła GT Challenge! Szymek06 (2008-12-02,20:51): Gratuluję zaliczenia GT Challenge. 137 km w listopadzie to mało??? U mnie 69km na listopadowym liczniku Grażyna W. (2008-12-02,22:56): Aga, przede wszystkim moje gratulacje za determinację i wykonanie zadania.
Pozostaje sprawa kąpieli. Wierz mi ochotę mam wielką, ale obawy nie wiele mniejsze :-) Zapewniam jednak, że będę się bardzo starała. Oczywiście zabiorę bikini, hehehe dario_7 (2008-12-02,23:22): Aga, gratuluję! Te 2008 km w 11 miesięcy dają średnio 182.5 km miesięcznie - piękny wynik? :)
|