2008-11-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Bardzo małe podsumowanie (czytano: 302 razy)

Nic więcej z siebie nie wykrzesam w tym roku.
Bieg Niepodległości odpuściłam sobie - wystąpiłam w roli kibica... Kibicowanie też jest przyjemne, tym bardziej jak biegnie wielu znajomych i przyjaciół. Miło jest patrzeć, jak walczą, na ich zacięte miny, skupione twarze...ja wiem, jaki wysiłek wkładają w każdy krok, w każdy kilometr...
Wczoraj podsumowałam kończący się sezon. Dla mnie skończony.
Zrealizowałam cele biegowe - poprawiłam życiówki na 10 i 21 km, przebiegłam pierwszy maraton.
Zostałam morsem, chociaż tak jeszcze nie do końca, bo woda w Zat. Gdańskiej ma +8 stopni.
O celach biegowych na kolejny sezon jeszcze nie piszę...
Morsowanie - co niedzielę (opcjonalnie sobotę) do później wiosny.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marysieńka (2008-11-12,10:05): Aga...Witaj w klubie.....U mnie w "basenie" woda dziś miała całe 3 stopnie...To jest to co morsy lubią najbardziej...Załużyłaś na chwilkę oddechu, wszak kolejny sezon tuż, tuż:))) dario_7 (2008-11-12,10:11): Aga super! Cieszę się, że ten rok również dla Ciebie był pomyślny. I życzę, by następny był równie mocny albo i jeszcze lepszy :) Kolejna dziouszka z przerębli? Aleście gorące babeczki! No, no podziwiam! Ale sam się nie odważę, nie prędko... :D Tom (2008-11-12,10:13): Morsowanie robi się coraz bardziej popularne. Niestety ja do morza mam kawałek no i te rekiny. :) Hepatica (2008-11-12,10:45): Aga, a w Toruniu nie pościgasz sie ze mną???:-))). A z tym morsowaniem, to jest niesprawiedliwe!!!. Dlaczego najbliższe bajoro w którym można byłoby sie bez groźby załapania jakiegoś swiństwa zanurzyć jest 70 km ode mnie:-((( AgaR. (2008-11-12,11:26): Wejście do zimnej wody wcale nie jest takie straszne!!! Ja zrobiłam to dopiero raz, a już nie mogę doczekać się niedzieli. Warunek - rozgrzewka, organizm musi być rozgrzany od środka, ale skóra nie może być spocona...
Krysiu - nie wiem, czy będę w Toruniu, jeśli tak, to bez ścigania. Chciałabym w końcu pobiec towarzysko i przegadać całą trasę... A w kwestii kąpieli - niechaj Ci Radko wykopie basenik w ogrodzie!!! BULEE (2008-11-12,12:51): Pięknie, Agnieszko. Gratuluję postępów i wyników. Jestem pewien, że następny rok będzie jeszcze lepszy - i że razem z Tobą będzie już śmigał Michał :). piter82 (2008-11-12,14:06): gratulacje morsie :-) Marfackib (2008-11-12,14:19): Od samego słowa "morsowanie" już mi zimno :-))))) Kedar Letre (2008-11-13,19:55): Jeśli wskakujesz do wody prosto z tego klifu to .....ja też chcę być morsem :)))
A do Torunia przyjeżdżaj, bo szykuje się niezłą imprezka :))))) Szymek06 (2008-11-13,22:10): Gratulacje Pani Mors (nie wiem czy to właściwa odmiana). Oj mnie też kusi taka zimowa atrakcja. Na razie zostaje lodowaty prysznic.
|