Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [9]  PRZYJAC. [176]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
szmajchel
Pamiętnik internetowy
A ja ciągle biegam. Biegam, biegam, biegam...

Piotr Książkiewicz
Urodzony: 1987-10-09
Miejsce zamieszkania: Wągrowiec / Poznań
244 / 283


2010-06-03

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Roztrenowanie... (czytano: 418 razy)



Tak jak pisałem, miałem ostatnio problemy ze zmotywowaniem się do treningów, a że sezon był dla mnie jak najbardziej udany to zasłużyłem na odpoczynek.
Pierwszy tydzień tego okresu to zero biegania... Trochę jazdy na rowerze, piłka nożna, leniuchowanie i przede wszystkim to czego sobie odmawiałem przez poprzednie pół roku, czyli m. in. chipsy, alkohol... Trzeba na jakiś czas uwolnić się od presji wyniku szczególnie kiedy jest się zupełnym amatorem i biega się wyłącznie dla siebie, takie jest przynajmniej moje zdanie.

Wszystko ładnie, pięknie - tyle że dzisiaj trochę przesadziłem z grą w piłkę nożną, obtarłem sobie nogi dość mocno, a jutro wesele siostry... Nie wiem czy dam radę ubrać buty. De facto buty te kupiłem pod wpływem złego samopoczucia które dopadło mnie na początku tygodnia, aby odreagować poszedłem na zakupy i wydałem całą kasę przeznaczoną na mieszkanie... Wyznaję zasadę, że od liczenia pieniędzy można się dorobić co najwyżej siwych włosów dlatego raczej nie należę do ludzi oszczędnych...

Pierwszy okres roztrenowania zakończę na półmaratonie w Grodzisku, gdzie będę miał przyjemność po raz kolejny wystąpić w roli pacemakera (już 3-ci raz na 01:30) - chyba, że nie uda mi się doprowadzić do stanu używalności stóp... Później kolejne tygodnie czerwca będzie to ok. 3-4 treningów tygodniowo, a wraz z początkiem lipca zacznie się mocna praca pod jesienne starty. Do tego czasu muszę mniej więcej ustalić ich grafik, ponieważ bez jasno sprecyzowanego celu nie ma mowy o skutecznym treningu.
Póki co mam w głowie 10km w czasie poniżej 34 minut i półmaraton w tempie 03:30 min/km... Jeśli się uda to być może na wiosnę drugie podejście do dystansu maratońskiego..? Pomijając cele, najważniejsze to biegać bez kontuzji! Bo to było drogą do udanego sezonu wiosennego.

JAZDA! JAZDA! JAZDA!

Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora


tarzi (2010-06-04,08:19): i tak Cie kontuzja dopadnie... jak mnie po 2 latach:(
galik (2010-06-04,10:23): kontuzja to fatalne słowo,ja walcze ze stopą od połowy kwietnia:(







 Ostatnio zalogowani
Stonechip
07:22
42.195
07:21
biegacz54
07:13
AntonAusTirol
07:09
plomyk20
07:06
tomasso023
07:04
Rychu67
07:00
Paw
06:57
Admin
06:57
ewa_ryzner
06:56
Leno
06:46
kryz
06:42
Bartaz1922
06:25
Jaros
06:23
jaro109
05:46
Lektor443
04:45
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |