2018-08-27
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Pocztówka z Hvaru (czytano: 458 razy)

Muszę przyznać, że moje wakacje na Hvarze nigdy nie należą do „lajtowych”, nie jest to relax na leżaku, ani spacer promenadą, dzieje się ciągle COŚ, a jak tylko jest jakaś niepokojąca chwila oddechu, to od razu rodzi się kolejny plan aktywności. Wycieczki eksploracyjne w teren, zdobywanie szczytu św. Mikołaja o zachodzie słońca, przejażdżki na pontonie i za pontonem, nurkowanie, snorkelowanie, joga, wycieczki rowerowe o świcie, gry i tańce… Sama sobie się dziwię, że przy tych wszystkich atrakcjach, ja jeszcze jestem w stanie obudzić się o wschodzie słońca i biegać po swoich ulubionych trasach na wyspie. Jest to też jeden z nielicznych momentów, które mam tylko dla siebie. Nie liczę już ile razy tu byłam i nie tłumaczę się dlaczego jeszcze mi się to nie znudziło. Prawda jest taka, że nawet jeśli jestem tu „nasty” raz, to zawsze coś nowego odkrywam i umiem się tym cieszyć. W tym roku nie udało mi się przyjechać na Hvarski półmaraton, zmieniono termin i impreza odbyła się już w czerwcu. Szkoda, bo jednak była to taka wisienka na torcie na zakończenie wakacji. Udało mi się jednak przebiec częścią trasy i nacieszyć widokami, jakie rozpościerają się ze starej drogi na Hvar. A do tego w czasie takiego porannego biegania, kiedy słońce dopiero wstaje, można delektować się niezwykłymi zapachami dojrzewających fig pomieszanych z winogronami i lekko już wysuszoną lawendą, albo ciszą przerywaną cykaniem cykad, które budzą się wraz z pierwszymi promieniami słońca. Zapachy, dźwięki, obrazy, smaki… to wszystko chłonę w trakcie moich biegowych wycieczek, nie spieszę się, choć temperatura z każdą minutą daje o sobie znać. Zestaw tych wszystkich wrażeń jest tak bogaty, że trudno go opisać, dlatego to co najpiękniejsze do uchwycenia jest zawsze tu i teraz.
Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicyDodaj komentarz do wpisu paulo (2018-08-27,15:19): pięknie to przeżywasz. Tak to opisałaś, że przez moment też poczułem się jak w Hvarze :) aspirka (2018-08-28,09:11): Paulo, jest wiele pięknych miejsc, ja mam to swoje ulubione właśnie na Hvarze:-) DamianSz (2018-09-01,06:27): No i piknie ;-) Dobrze, że Masz takie swoje cudowne miejsce gdzie co roku możesz aktywnie odpocząć. Zazdroszczę. Gdybym ja miał coś wymienić to była by to Szczawnica. aspirka (2018-09-02,13:01): Szczawnica piękna, byłam w maju na Perłach Małopolski, na pewno będę tam powracać.
|