Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [5]  PRZYJAC. [110]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
żiżi
Pamiętnik internetowy
Zmień swoje życie na lepsze :)

Angelina Woyczyńska
Urodzony: 19..-09-17
Miejsce zamieszkania: Leszno
299 / 369


2016-02-03

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Ostatni dzwonek (czytano: 1291 razy)

 

Taka mi przyszła pewna myśl na treningu a mianowicie ,kiedy jest nasz ostatni dzwonek..ale taki ostatni podjęty świadomą decyzją?.Oczywiście z niczego to się nie wzięło,po ostatnim "ściganiu" coś zaczęło się dziać w mojej nodze,niby jeszcze nic,ale..no właśnie jak ktoś przysłuchuje się swojemu organizmowi to wie co w jego organizmie piszczy..tak sobie biegłam i naszła mnie myśl,jak długo będę mogła jeszcze sobie trenować,jak długo planować,szykować się na życiówki..kiedy to będzie ten ostatni raz albo kiedy powinnam powiedzieć dość i po prostu biegać dla zdrowia,dla figurki,dla dobrego nastroju...i dla wielu innych wspaniałych rzeczy,które mamy dzięki bieganiu...czy jestem w stanie przewidzieć kiedy to już jest ten ostatni dzwonek?kiedy będzie ten najlepszy moment by powiedzieć:hej wystarczy już tego katowania-pora odejść na biegową emeryturę albo rentę(jak kto woli)a truchtając -dorabiamy sobie:))))....jak to w życiu mamy wiele sytuacji,gdzie ostatni dzwonek jest.....ostatni dzwonek na dziecko-(choć w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe),szkoła,praca,decyzje itd.....przecież ostatni dzwonek wcale nie musi kończyć/zaczynać się kontuzją,zmianą życiową....czy jesteśmy na tyle zdolni i silni by sami zadecydować(usłyszawszy sygnały organizmu)kiedy to już jest koniec?....i tak rzekłam na głos,że być może będę musiała kiedyś podjąć decyzję o zaprzestaniu "ścigania" się ,polowania na życiówki,zapychania lodówki kolejnymi rywalkami(śmieszne to,ale rywalizacja musi być-dopóki jest zdrowa),by dalej i długo,długo jeszcze bawić się bieganiem....takie to chaotyczne te moje myślenie:)))

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


Jarex2909 (2016-02-03,12:52): Dziecko Drogie! ;-) jaka emerytura? Jestem "69 i planuję łamać Trójkę. Biegać, biegać i biegać. Angelina, masz zdrowe i rozsądne, po prostu mądre podejście do naszego ulubionego sportu, ale wiesz, refleksje o emeryturze, albo nie daj Boże rencie to sobie zostawmy naprawdę na później. Ja wiem... jak wnuki się pojawią :-D
zbyfek (2016-02-03,17:47): Ta zizi to wiedziałem ze jest inteligentna kobieta ,myśli logicznie ,tylko nie wie ze nogi można ubezpieczyć na wypadek kontuzji i jesc to co organizm potrzeboje.
Mahor (2016-02-03,17:55): O czym mówicie dzieciaki...Zacząłem biegać mając lat 53.Co chwilę coś tam stuka ,boli , pręży i trzeszczy.Ważne by chcieć a reszta się ułoży:-)
zbyfek (2016-02-03,23:58):
zbyfek (2016-02-04,00:04): Zatarlas silnik na dotarciu dwie setki w Kaliszu, generalny remont i maszyna wytrenowana na długich dystansach ,nie będzie się zacinać.Pozdrowionko!
maleńka26 (2016-02-04,00:41): Będziesz latać jeszcze długo...
paulo (2016-02-04,08:08): ciekawy temat podjęłaś. Mnie to też zastanawia, czy powinien znaleźć się odpowiedni moment do zaprzestania treningów, a biegania tylko dla przyjemności, czy może jednak nie myśleć o tym i próbować tak żyć póki czerpiemy z tego radość ? I może to tak trwać do samej starości ? :)
michu77 (2016-02-04,08:16): Nie chciałbym Ciebie martwić Żiżi... ale znam takich, co po sześćdziesiątce zaczęli biegać... i dopiero się rozkręcają, a Ty chcesz się zwijać :P
żiżi (2016-02-04,12:13): Jarku jestem (niestety?) z tych,co myślą o przyszłości i np o mojej emeryturze czy też rencie,ale zacznę od tego,że chodziło mi bardziej o emeryturę po moim "szybkim" bieganiu(dla mnie jest szybkie).Pozdrawiam.P.s. na wnuki jeszcze nie pora:)
żiżi (2016-02-04,12:14): Wiedziałam,że tyłek można ubezpieczyć,ale nogi!!!!Pozdrawiam:)))
żiżi (2016-02-04,12:15): Maciej zawsze coś strzyka,boli sens w tym,żeby tylko bolało a nie przestało....
żiżi (2016-02-04,12:17): Zbigniew silnik zatarłam biegając bezsensu po dwa razy dziennie,zaniedbując rozciąganie itd...myślę,że jestem już po tym etapie:)
żiżi (2016-02-04,12:18): Maleńka oby jak najdłużej:)
żiżi (2016-02-04,12:22): Wcale mnie nie martwisz,przyjaznię się z Michałem,który zaczął biegać w wieku 60 lat a teraz ma 83,można?można...ale nie jesteśmy tacy sami.
Tr (2016-02-04,15:39): Super wpis. Pewnie wielu i tym myśli. :-)
Namorek (2016-02-07,21:06): Dla takich "wariatów" biegowych jak Ty Angelino emerytura nadejdzie dopiero wówczas gdy nie bedziesz mogła juz chodzić . Dlatego też do zobaczenia na trasach biegowych . Ja wracam na biegowe tory jesienią - Piła lub Gniezno PM . pozdrawiam







 Ostatnio zalogowani
jarecky75
23:02
uro69
22:38
Raffaello conti
22:31
Andrea
22:26
bogaw
22:20
Jacek Księżyk
22:19
gpnowak
22:18
soniksoniks
22:11
VaderSWDN
22:09
BOP55
21:42
ksieciuniu1973
21:31
kostekmar
21:26
arturrow
21:26
42.195
21:24
Przemo013
21:15
Daro091165
21:15
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |