Jestes
niezalogowany
ZALOGUJ

 

  WIZYTÓWKA  GALERIA [5]  PRZYJAC. [110]   BLOG   STARTY   KIBIC 
 
żiżi
Pamiętnik internetowy
Zmień swoje życie na lepsze :)

Angelina Woyczyńska
Urodzony: 19..-09-17
Miejsce zamieszkania: Leszno
294 / 369


2016-01-02

Dostęp do
wpisu:

Publiczny
Koniec 2015 (czytano: 454 razy)

 

Mówią,ze nie ważne jak zaczynasz ale jak kończysz..i może coś w tym jest ,bo początek roku był taki sobie ,ale już koniec ,dosłownie koniec roku był przyjemny dla mnie.Sferę zawodową będę pomijać,gdyż nie satysfakcjonuje mnie ona od jakiegoś czasu,ale mam cudowną rodzinkę,mam pasję i to w 97% wypełnia moje życie i jest mi dobrze.Sylwestra "zażyczyłam" sobie wolne w pracy(nauczyłam się ,że nie warto się poświęcać,gdy nikt tego nie zauważa),na ten konkretnie dzień nie miałam zaplanowanego żadnego biegu ,gdyż Sylwestrowy Bieg odbył się 27 grudnia w Lesznie,który też pobiegłam...ale,właśnie,ale dostałam list na MP od znajomego,że organizuje bieg( miesiąc przed !),nie zdążył zapisać się do Trzebnicy i wpadł na pomysł zorganizowania własnego,Arek ma smykałkę do tego,jego biegi mają klimat,przyciąga do siebie ludzi,miewam wrażenie,że bardzo się stara dla biegaczy,chce ,żeby każdy wyjechał z biegu zadowolony,angażuje się..to po prostu widać...dlatego nie miałam wątpliwości czy warto pojechać,bo przecież Jelcz-Laskowice nie leżą zaraz przy Lesznie....bieg crossowy na dwóch dystansach 8 i 11 km,oczywiście wybraliśmy 11 km,zabrałam się z bratem i bratową(plus brzuszek),podróż minęła nam szybciutko...czy ja pytałam,gdzie jest zima?tam!!właśnie tam już była,na razie zimny i siarczysty mrozik,ale tam już była.Odzwyczaił się człowiek od zimna,oj tak...las ,ścieżki,ach to jest to co lubię,tam mi się dobrze biega i biegło mi się lekko,no może nie tak całkiem lekko,bo pośladki trochę ścisnęłam(ostatnio lubię się spinać,może dlatego,że ...to lubię po prostu),na mecie czekała na nas herbatka,ja wiedząc,przewidując ,że po takim biegu najbardziej smakuje herbatka z drożdżówką zaopatrzyłam całe moje towarzystwo w pyszniutkie ,świeżutkie ,z piekarni ,po które już od samego ranka poczłapałam ,okrągłe ,drożdżowe "placuszki" z masą migdałową...ach smakowało mi to ,tak jak smakuje bułeczka w lesie na grzybobraniu...takie mi przyszło skojarzenie:))).Jak chciałam zakończyć tamten 2015 rok?właśnie na biegowo,rodzinnie i z przyjaciółmi....chciałabym wszystkim życzyć bezstresowego Nowego Roku,abyście nic nie musieli tylko chcieli ,spełnienia jednego,drobniutkiego marzenia(na resztę mamy całe życie),szczerych i bezinteresownych ludzi obok siebie,uśmiechów,które zarażają,uprzejmości...euforii i mnóstwo biegania jasne,że bez kontuzji....wszystkiego najlepszego w 2016 roku:)))

Blog moga komentować wszyscy zalogowani czytelnicy

Dodaj komentarz do wpisu


jacdzi (2016-01-03,09:07): Fajnie zakonczylas ten rok, masz tez racje ze nie wazne jak sie zaczyna, wazne jak sie konczy. WSPANIALEGO KONCA 2016!
paulo (2016-01-04,08:21): Jeszcze raz Angelino wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Kończ w nim zawsze tak jak skończyłeś stary :)
Tr (2016-01-04,14:26): Wszystkiego najlepszego w Nowym Jorku. :D Czy to znaczy, że będzisz ciocią? :)
żiżi (2016-01-04,22:00): Tobie również Jacku wszystkiego najlepszego:)
żiżi (2016-01-04,22:01): Dzięki Paulo-taki mam zamiar:)
żiżi (2016-01-04,22:02): Będę Iza,będę ciocią,choć nie ukrywam,że wolałabym innego tytułu,ale Ciocią też lubię być:).Wszystkiego najlepszego Iza :)







 Ostatnio zalogowani
Artur z Błonia
22:44
szalas
22:40
jacek50
22:29
Piotr100
22:26
manjan
22:17
maratonczyk
22:10
rdz86
22:02
janusz.m
21:59
japaszk
21:57
maleńka26
21:46
benfika
21:42
Pawel63
21:32
damiano88
21:27
lisu
21:24
Andrew67
21:20
Wojciech
21:16
|    Redakcja     |     Reklama     |     Regulamin     |