2012-08-06
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| BIEGANIE i bieganie (czytano: 439 razy)

Myślę,że większość tego co robię w kontekście biegania to raczej bieganie przez małe b.Oczywiście zdarzają się treningi,po których sama nie mogę uwierzyć w to, czego właśnie dokonałam.Rzadkość,ale tak też bywa.W każdym bądź razie,myślę że wczoraj hmmm...osiągnęłam biegowe dno;)
Wszystkie wczorajsze znaki potwierdzały po kolei,że ten dzień był złym momentem na trening.Po pierwsze - było upalnie.Jak dla mnie to zawsze był wystarczający argument,by ogłosić biegowy strajk.Ale nie,wczoraj byłam uparta.Po drugie - przed samym wyjściem rozładował mi się odtwarzacz mp3.Jak na perspektywę długiego wybieganie to już prawdziwy dramat.I wreszcie po trzecie - na 7.km wysiadł mi footpad,czytaj reszta trasy miałam zmierzonyć sobie "na oko".Fantastycznie.Motywacja siadła mi automatycznie.Niestety obrałam sobie "ciekawą" trasę leśną i zabrnęłam w nią na tyle daleko,że powrót był po prostu bez sensu.Biegłam więc i biegłam coraz bardziej opadając z sił.Będąc już poza Bydgoszczą natrafiłam na wiejski sklepik, gdzie za 2 złote (cud sprawił,że przed wyjściem wrzuciłam je do kieszeni)kupiłam wodę mineralną.Chyba tylko dzięki niej przeżyłam drogę powrotną do domu...
Cóż, puenta tej historii jest jednak bardzo humorystyczna.Kiedy ostatkiem sił dotarłam do granic miasta (moje leśnie trasy wyprowadziły mnie skutecznie poza jego granice),niczym oazę ujrzałam...zajezdnię autobusową.To nic,że bez biletu.To nic,że bez jakichkolwiek dokumentów.Wsiadłam do autobusu i pojechałam do domu:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora Marfackib (2012-08-07,08:07): Fajne :-))) Tak na pocieszenie, wracając z Wrocławia z mojego "najgorszego" maratonu na którym połowę trasy przespacerowałem, a kryzys miałem na już 4 kilometrze, w drodze powrotnie zapłaciłem mandat. Aga Es (2012-08-07,09:09): Hehe,dobre Marku:)Widać potrzeba szybkości przyszła trochę za późno:) amd (2012-08-07,10:15): To ile czasu Ci to właściwie zajęło ? Aga Es (2012-08-07,14:54): Wyszłam z domu ok 11:20, a wróciłam o 14:) Myślę, że jakieś 15-16km przebiegłam.Choć były to złej jakości kilometry;) amd (2012-08-09,09:40): Nie przesadzaj, całkiem ciekawa wycieczka biegowa Ci wyszła :) Teraz trzeba tylko powtórzyć tę trasę następnym razem :)
|