2012-08-01
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Plany nie s± dla mnie (czytano: 402 razy)

A może to ja nie jestem stworzona do bieganie według planu.Przekonuję się o tym już który¶ raz z rzędu i niestety nie uczę się na swoich błędach.To tak jak zakazać czego¶ małemu dziecku,a ono i tak będzie nadal robiło po swojemu:)
W każdym b±dĽ razie od 2 tygodni nie zerkam nawet na plan.Biegam sobie co drugi dzień (a dzi¶ zdarzyło się nawet że co 3) i nie robię wielkiego dramatu z tego,że wypadł mi jeden czy drugi trening.
Wczoraj po prostu organizm mówił "NIE".Starałam się z całych sił zmotywować,ale sił ubywało wprost proporcjonalnie do upływaj±cego czasu.Efeket-nie pobiegałam. Za to dzi¶ byłam jak natchniona.Wybiegłam do mojego parku jak na skrzydłach.Zrobiłam 10km,w tym 8 podbiegów.Podbiegi mnie strasznie przeorały.Pierwszy raz od nie wiem kiedy miałam ochotę zwymiotować z wysiłku.Ale to było chwilowe,a póĽniej już jako¶ poszło.Swoj± drog± zawsze nienawidziłam górek,podbiegów,wzniesień terenu etc.Ale ostatnio stanowczo postanowiłam zmierzyć się z t± słabo¶ci±.Nie ma zmiłuj.Raz na tydzień trening z podbiegami będzie teraz stałym elementem mojego biegania:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora gerappa Poznań (2012-08-02,08:47): może masz tak jak ja: lubisz wolne bieganie, mi plany treningowe nie służ± - wprowadzaj± mnie w tryb zadaniowy, a to już jest jak odrabianie lekcji, a bieganie przecież ma być przyjemno¶ci±, biegaj tak jak biegasz - regularnie co drugi dzień, to fajny sposób na trenowanie, pozwala się zregenerować a progres... zobaczysz... przyjdzie sam :) lekkie treningi = super wyniki na zawodach :) Marfackib (2012-08-06,11:16): Też nie lubię planów. Najlepiej lubię trenować w/g zasady : jak, ile i kiedy mi się chce :-))) Pozdrowionka
|