2012-07-12
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Lipiec (czytano: 414 razy)

Pięć.Pod takim hasłem upływa mi lipiec.Pięć treningów w tygodniu.Wyzwanie ponad miarę,któremu na razie nie sprostałam.Tym bardziej,że plan wymaga ode mnie biegania 4 dni pod rz±d,tj.w pt,sb,nd i pn.
Ubiegły,a tym samym pierwszy tydzień biegania wg planu "lipiec" zakończył się na 4 wyj¶ciach.Nie mniej uważam to za sukces,bowiem ł±cznie zrobiłam ponad 47km.My¶lę,że nawet je¶li uda mi się robić tylko 4 treningi tygodniowo to i tak będzie to bardzo dobry wynik.
Co do samopoczucia,to bywa różnie.S± dni gdy prawie fruwam a nie biegam,ale s± też takie gdy każdy krok to wyzwanie.Ogólnie nie jest jednak Ľle i dobre nastawienie mnie nie opuszcza.Od kwietnia zrobiłam niezły progres,zaczynaj±c od biegania po 4km jednorazowo, podczas gdy teraz jestem w stanie zrobić 4x tyle :-)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora gerappa Poznań (2012-07-12,23:01): Aga... z autopsji... uważaj na przeci±żenia... je¶li nie jeste¶ przyzwyczajona do takiego trybu treningowego - bardzo o nie łatwo - czasem jeden dzień bez treningu da Ci więcej niż zrealizowany trening... pierniczyć statystyki - masz biegać i być zdrowa. Uważaj na siebie i gratuluję motywacji. Życzę powodzenia! Aga Es (2012-07-12,23:41): Agnieszka,masz rację!Na razie wygrywa ambicja,ale wiem,że długo tak nie poci±gnę.Niestety. Marysieńka (2012-07-13,10:11): "S± dni gdy prawie fruwam a nie biegam,ale s± też takie gdy każdy krok to wyzwanie..."........ też tak mam:))
|