2012-05-26
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| The body achieves what the mind belives. (czytano: 337 razy)

Miało być 5km.Lekko,sprawnie i przyjemnie.Wstałam o 7:30,ubrałam i przed 8:00 byłam już na miejscu.Bieg zacz±ł się nadspodziewanie dobrze,tym bardziej że byłam na czczo.I tak pierwszy kilometr,drugi,trzeci...
Wbiegłam do lasu,a tam fantastyczny chłód i cień.Czwarty,pi±ty,szósty kilometr...Wtedy oprzytomniałam, że dzi¶ miało być ich 5,pięć całych kilometrów i basta.Ale odwrotu już nie było-jako¶ przecież trzeba było wrócić do domu.A że biegło mi się dzi¶ fantastycznie,to po postanowiłam kontynuować.I tak zamiast 5km zrobiłam 12, czyli dystans przewidziany na jutrzejsze bieganie.
Co mnie zadziwiło to to, że biegałam z całkowicie pustym żoł±dkiem i w ogóle tego nie odczułam.Może dlatego,że przez cały dzisiejszy dystans moja głowa konwersowała skutecznie z nogami.A te ostatnie niosły mnie i niosły:)
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora gerappa Poznań (2012-05-26,20:44): jak nogi nios± ... to biegnij i wyciskaj z tego biegania wszystkie soki :) ile się da! to w bieganiu jest najlepsze, że się biegnie :)
|