2012-05-03
Dostęp do wpisu:
Publiczny
| Tak w przelocie słów kilka (czytano: 308 razy)

To był niesamowity pocz±tek tygodnia.
W poniedziałek wczesnym rankiem,z siostr± i szwagrem wyruszyli¶my do Jury Krakowsko-Częstochowskiej.Zarówno siostra jak i jej m±ż od 10 lat uprawiaj± niełatw± dyscyplinę jak± jest wspinaczka skałkowa.Moim celem na ten wyjazd bylo oczywi¶cie bieganie,ale...
Dałam się namówić,aby poraz pierwszy w życiu załozyć uprz±ż i zarówno asekurować z dołu wspinaj±cego się szwagra,jak i sama spróbować się powspinać.Raz pod czujnym okiem szwagra,a drugi już w towarzystwie większej ekipy,w tym instruktora PZA oraz himanalisty.Niesamowite przeżycie!!!Do tego wymagaj±ce niezwykłej siły i precyzji ruchu oraz walki samej z sob±.Hmmm,2 czerwca prawdopodobnie jadę na kolejny wyjazd w skały:)
Oczywi¶cie biegać też pobiegałam.W sobotę 5km,a niedzielę 12,5km i wczoraj kolejne 5km.
Blog moga komentować tylko Przyjaciele autora |